Kolejne redakcje przekazują swoim odbiorcom informację, która w swojej treści jest niezwykle niebezpiecznym zagraniem dla integracji państwa polskiego. Donald Tusk miał złożyć Szymonowi Hołowni propozycję wzięcia udziału w de facto zamachu stanu. Marszałek Sejmu miał się nie zgodzić na niedopuszczenie do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta Polski.
W sejmowych kuluarach mówi się także o nazwiskach innych koalicjantów, którzy mieli uczestniczyć w tym nielegalnym procederze.
Doniesienia o tym podali także dziennikarze TVN. Arleta Zalewska przyznała, że o naciskach Donalda Tuska na Szymona Hołownię słyszała. Propozycja miała paść kilkukrotnie, ale za każdym razem lider Polski 2050 miał jednoznacznie odmawiać. - "Nie" było ze strony lidera Lewicy i lidera PSL - dodała dziennikarka.
Wtórował jej Andrzej Morozowski, który zastrzegał, że to jedynie plotki. Dodał, że ze strony marszałka Sejmu miała paść groźba zerwania koalicji.
Zamach stanu planowany w otoczeniu Donalda Tuska pozostaje gorącym tematem w kuluarach polskiej polityki. Nawet w TVN-ie wyciekają plotki o dyktatorskich zapędach starzejącego się lidera KO. Odmowa uznania wyniku wyborów może być jego jedyną szansą. Inaczej, jest skończony... https://t.co/I4oabzK4hs pic.twitter.com/Klyg3vLRaX
— 1 Star (@PawelSokala) July 18, 2025