Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało złożenie do Sejmu wniosku o odwołanie wicemarszałek izby, Moniki Wielichowskiej. Największa opozycyjna partia chce, by w trakcie dyskusji publicznie odniosła się do szokujących opinię publiczną doniesień dotyczących afery zoofilsko-pedofilskiej w Kłodzku. W sprawie, w której jedną ze skazanych jest była aktywna działaczka struktur PO nadal wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi.
Nie ma przyzwolenia w żadnym środowisku
Rzecznik PiS Rafał Bochenek został pytany przez Andrzeja Gajcego w programie Telewizji Republika #PierwszaRozmowaDnia o to, czy uda się uzbierać odpowiednią liczbę głosów, by odwołać Monikę Wielichowską ze stanowiska.
Trudno mi sobie dzisiaj wyobrazić, że ktokolwiek będzie bronił pani marszałek Wielichowskiej. Biorąc pod uwagę te wszystkie straszliwe, potworne zbrodnie, których miały się dopuszczać osoby ze struktur Platformy Obywatelskiej, to jest to tym bardziej obrzydliwe, że próbuje się budować jakąś koalicję wsparcia dla pani Wielichowskiej
- powiedział Bochenek.
Zaznaczył, że chodzi przede wszystkim o danie jasnego sygnału, że nie ma przyzwolenia na to, by w jakimkolwiek środowisku funkcjonowali pedofile.
Ani purpura, ani Oscar, ani funkcja publiczna nie powinna być podstawą do tego, by chronić osoby, które dopuszczają się takiej straszliwej zbrodni
- dodał.
Cała rozmowa dostępna na kanale YouTube Telewizji Republika.