Wyciszyć media
Poseł Koalicji Obywatelskiej Henryk Szopiński za pośrednictwem swojego pełnomocnika przesłał redaktorowi naczelnemu działającej w powiecie złotowskim (wielkopolskie) Telewizji Express TV - Kamilowi Ceranowskiemu przedsądowe wezwanie “do zaprzestania naruszeń dóbr osobistych z żądaniem usunięcia materiału i publikacji sprostowania”. Chodzi o fragment wyemitowanego na antenie stacji 19 marca ub.r. wywiadu z członkiem zarządu powiatu złotowskiego Aleksandrem Antoniewiczem.
Antoniewicz to lokalny polityk Lewicy, który w ostatnich wyborach do rady powiatu startował z listy Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Koalicja Obywatelska. W materiale, którego usunięcia żąda poseł KO otwarcie mówił o bagatelizowaniu przez polityków Platformy Obywatelskiej (obecnie Koalicji Obywatelskiej) doniesień o nadużyciach seksualnych na nieletnich dziewczętach, których miał się przez wiele lat dopuszczać były szef złotowskich struktur tej partii Piotr P.
Skazany za pedofilię w marcu ub.r. Piotr P. to były szef i trener młodzieżowego klubu sportowego Badminton WSSG Jastrowie. I to właśnie spośród nieletnich dziewcząt miał typować swoje ofiary.
Sąd Rejonowy w Złotowie uznał go winnym doprowadzania 14 dziewczynek do innych czynności seksualnych i utrwalania ich nagiego wizerunku i wymierzył mu karę łączną 11 lat pozbawienia wolności. Do przestępstw objętych aktem oskarżenia miało dochodzić w latach 2021-2023 w Jastrowiu. 12 stycznia poznański sąd okręgowy prawomocnym orzeczeniem uchylił jednak w całości wyrok sądu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Wyłom
Po wybuchu pedofilskiej afery z udziałem prominentnego powiatowego działacza Platformy z mediów społecznościowych wielu jego partyjnych kolegów zaczęły znikać wspólne zdjęcia. Co poniekąd zrozumiałe, nikt nie chciał, by kojarzono go z tak obrzydliwym procederem.
Wywiad z Aleksandrem Antoniewiczem, którego krótki fragment pojawił się w tzw. rolce w mediach społecznościowych Pilska.tv okazał się więc dla wielu lokalnych polityków KO bardzo niewygodny. Tym bardziej, że - jak wynikało ze słów Antoniewicza - wielu z nich musiało sobie zdawać sprawę ze skłonności Piotra P.
Antoniewicz przyznał wówczas, że “prominentni politycy z powiatu, z gminy Jastrowie mieli świadomość poczynań Piotra P. i mieli wiedzę o tym, że jego praktykantki takie zgłoszenia do policji poczyniły”. - W związku z tym, że zostało to umorzone wszyscy uważali, że sprawy nie ma. Okazało się po latach, że sprawa jednak jest - powiedział.
- Nie bez wpływu na umorzenie tego postępowania była też opinia na temat pana Piotra. Wiadomo, że był szefem Platformy Obywatelskiej, zwierzchnikiem prominentnych działaczy Platformy Obywatelskiej. Myślę, że to wszystko razem miało wpływ na to, że nie dano wiary dziewczynom, które wtedy zgłaszały to przestępstwo
- dodał Antoniewicz.
Na kanwie tego właśnie wywiadu redakcja zmontowała krótki film, który opatrzono zdjęciami polityków Platformy Obywatelskiej w towarzystwie oskarżanego o pedofilię Piotra P. i to właśnie tak bardzo wzburzyło posła Henryka Szopińskiego.
Zemsta
Do słów Antoniewicza nikt z KO się publicznie nie odniósł, jednak dziwnym zbiegiem okoliczności kierownictwo szpitala powiatowego w Złotowie złożyło zawiadomienie o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa w związku z jego krytycznymi wypowiedziami dotyczącymi funkcjonowania placówki. Ostatecznie przeciwko Aleksandrowi Antoniewiczowi skierowano do sądu prywatny akt oskarżenia, do którego przyłączyła się prokuratura.
Konsekwencje ujawnienia możliwych zaniechań czy wręcz zmowy milczenia szeroko rozumianego środowiska lokalnej Platformy wobec szefa jej powiatowych struktur dosięgają też mediów. Jak się wydaje, temu właśnie służyć ma groźba wytoczenia procesu telewizji Express TV.
Materiał audiowizualny, którego usunięcia domaga Henryk Szopiński zawiera zdjęcia z profilu Piotra P., na których występuje on m.in. w towarzystwie tego właśnie posła Koalicji Obywatelskiej. Trzeba przyznać, że nie oddaje on w pełni charakteru relacji oskarżanego o pedofilię Piotra P. z partyjnymi kolegami, bo na jego facebookowym profilu tego typu zdjęć jest znacznie więcej.
Rolka z wywiadu - kliknij w zdjęcie poniżej.
Co ciekawe, pełnomocnik Szopińskiego w piśmie przedprocesowym podkreśla, że “polityk, pełniąc funkcję publiczną, stoi na straży kultury debaty publicznej, co nakłada obowiązek ochrony jego dóbr osobistych”. - W szczególności nieuzasadnione jest wiązanie posła z osobą skazaną za przestępstwo jedynie dlatego, że oboje należeli do tej samej partii [Platformy Obywatelskiej-red.] - nie zachodziła między nimi żadna więź prywatna ani zawodowa – czytamy w piśmie skierowanym do red. Kamila Ceranowskiego.
Oprócz usunięcia materiałów audiowizualnych w wezwaniu pojawia się też żądanie opublikowania sprostowania oraz przeprosin. Miałoby ono zawierać stwierdzenie, że poseł Henryk Szopiński “nie miał żadnego związku ze sprawą osoby skazanej za czyny pedofilskie, a także, że nie posiadał wiedzy o działaniach tej osoby, nie uczestniczył w ich ukrywaniu ani nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności w tej sprawie”.
W przypadku odmowy pełnomocnik posła grozi skierowaniem sprawy do sądu oraz złożeniem skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i Rady Etyki Mediów.
Poseł KO twierdzi, że nic o sprawie nie wiedział
Zadzwoniliśmy do Henryka Szopińskiego z pytaniem, co w materiale, którego usunięcia się domaga tak bardzo go zbulwersowało. Poseł zwrócił uwagę, że w końcówce krótkiego filmiku występuje tylko on i – jak powiedział - “dźwięk spuszczonego klozetu”. - Głównie to mnie bulwersuje, bo sklejanie mojej osoby z Panem Piotrem P. jest nadużyciem. Ja rozumiem, że jestem osobą publiczną i że występuję na tych zdjęciach. Natomiast to, co się na końcu tego filmiku dzieje, z tym się absolutnie nie zgadzam - dodał parlamentarzysta KO.
Pytany czy miał wiedzę na temat okoliczności związanych ze złożeniem w 2014 r. zawiadomienia ws. seksualnych nadużyć na praktykantkach ze strony Piotra P., o których mówił w wywiadzie Aleksander Antoniewicz, Szopiński stwierdził, że “jest to kompletna nieprawda i wręcz oszczerstwo”. - Pan Antoniewicz w tym wywiadzie również mówi, że on wiedział od wielu lat i on jest mieszkańcem Jastrowia; mieszka chyba niedaleko tego pana. Natomiast on [Piotr P.-red.] w naszej organizacji pełnił funkcję przewodniczącego struktur powiatowych, ale nigdy ze mną ani z nikim z nas nie miał żadnych kontaktów towarzyskich. Mieszkamy daleko od siebie, więc skąd miałem wiedzieć o jego wyczynach? - tłumaczył poseł.
Jednocześnie zakwestionował wiarygodność Antoniewicza nie wskazując żadnych konkretów. Zaznaczył, że skoro Antoniewicz przyznał w wywiadzie, że wiedział o sprawie, “to powinien być zarzut skierowany przeciwko niemu, że on tego nie zgłosił”. - Nigdy ze mną Antoniewicz nie rozmawiał wcześniej o takiej sprawie - podkreślił poseł Henryk Szopiński.
Parlamentarzysta wyraził oczekiwanie, że red. Ceranowski usunie kwestionowane przez niego zdjęcie, które pojawiło się w rolce “i na tym się sprawa skończy”.
“Fakty bronią się same”
Aleksander Antoniewicz odnosząc się do słów Szopińskiego stwierdził, że “pokazują one jedynie, jak pan poseł reaguje na poruszenie tematu oskarżeń o pedofilię wieloletniego szefa Platformy Obywatelskiej w powiecie złotowskim – swojego szefa – i jak bardzo chce się od tego odciąć”. - Ten temat uwiera, jest trudny i budzi silne emocje, co – w mojej ocenie – wpływa na sposób prowadzenia obecnej dyskusji - zaznaczył.
Podkreślił, że zna Szopińskiego “od wielu lat”. - Jeżeli on obecnie twierdzi, że nie miał wiedzy o tej sprawie, a jednocześnie podważa moją wiarygodność, to po prostu nie wiem, jak to skomentować – to nie mieści się w głowie. Wiem, o czym wspólnie rozmawialiśmy - tłumaczył.
- Temat ten bulwersował osoby interesujące się lokalnym życiem publicznym i politycznym, gdyż dotyczył osoby kierującej całą Platformą Obywatelską w powiecie złotowskim, szefa ówczesnych polityków, ich wieloletniego mentora i twórcy wielu ówczesnych i dzisiejszych karier. Z mojej perspektywy i z docierających do mnie sygnałów wynikało, że sprawa ta była znana wielu osobom zaangażowanym w życie polityczne powiatu
- wyjaśnił.
W kontekście podniesionych przez Szopińskiego zarzutów dot. rzekomej jego niewiarygodności, Antoniewicz zauważył, że w ostatnich wyborach samorządowych “nie kto inny jak Henryk Szopiński” powierzył mu funkcję lidera listy Koalicji Obywatelskiej, co jego zdaniem trudno pogodzić z tezą, że jest osobą “niewiarygodną”.
- Fakty bronią się same. A fakty są takie, że przez blisko dekadę Piotr P. był szefem PO w powiecie. W 2014 roku toczyło się postępowanie w sprawie podejrzenia o „nadużycia seksualne” – zgłoszone przez uczennice odbywające zawodową praktykę uczniowską u Piotra P. – i trudno przyjąć twierdzenie, że przez prawie dekadę sprawa ta miała pozostać nieznana, „nikt o niej nie wiedział, nikt o niej nie słyszał”. Zdrowy rozsądek i okoliczności wydarzeń sprawiają, że niewielu w takie tłumaczenie wierzy
- stwierdził Aleksander Antoniewicz.
Nowe dowody na “wieloletni karnawał pedofilii”
Zdaniem właściciela Express TV, “Szopiński celowo manipuluje”, ponieważ profil pilska.tv, na którym opublikowana została kwestionowana przez niego rolka “jest oddzielnym bytem, który funkcjonuje w oparciu o regulamin Facebooka”. - Czym innym jest portal w Złotowie 77400.pl, czym jest profil “pilska.tv” na Facebooku i czym innym jest Express TV - czyli koncesjonowana telewizja. Tymczasem pan poseł odgraża się, że jeśli film nie zniknie z sieci, to skieruje skargę na Express TV do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Chociaż – jak rozumiem – nie kwestionuje samego wywiadu, tylko jego fragment, który znalazł się w rolce - mówi w rozmowie z Niezależna.pl Kamil Ceranowski.
- Ta rolka, to był apel o zajęcie się sprawą i to jest tam wyraźnie napisane. Uważam, że trzeba zająć się problemem, który - zwłaszcza po uchyleniu wyroku Piotrowi P. - z nami pozostał, a nie ścigać tych, którzy o tym problemie mówią. Posiadamy materialne dowody, które wskazują, że pan poseł Szopiński o sprawie wiedział. Nie wszystko, co wiemy o tej sprawie publikowaliśmy, ale jeśli dojdzie do procesu, nie zawahamy się tego ujawnić przed sądem
- zadeklarował dziennikarz.
Jego zdaniem poseł Szopiński “zupełnie źle odbiera intencje tego wywiadu, którego wspomniana rolka jest wtórym podsumowaniem, ale z jakże ważnym przekazem”. - Godzi się więc zrobić wszystko, aby rozliczyć problem wieloletniego karnawału pedofilii w naszym środowisku i skończyć z prześladowaniem Aleksandra Antoniewicza z Koalicji Obywatelskiej. To decyzja polityczna posła Henryka Szopińskiego i tylko w jego gestii jest rozwiązanie tego węzła gordyjskiego. A ściganie posłańca przynoszącego złe wieści zupełnie nie ma sensu - podsumował Kamil Ceranowski.