Będzie wniosek o wotum nieufności wobec minister zdrowia
Zamykane porodówki, obcinanie dofinansowania do badań profilaktycznych czy ograniczanie dostępu do lekarzy specjalistów - z tym wszystkim borykają się Polacy w czasie rządów koalicji 13 grudnia. Jest to efekt decyzji podejmowanych przez Ministerstwo Zdrowia oraz Narodowy Fundusz Zdrowia.
Posłowie partii Razem poinformowali dziś na konferencji prasowej, że przygotowują wniosek o wotum nieufności wobec szefowej resortu zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy.
Mamy koalicjantów, którzy mówią: to nie nasze ministerstwo [zdrowia], my tam nie mamy ministra, my nie mamy tam wiceministrów, to nie są nasze decyzje. Szanowni państwo, to są wasze decyzje, bo to jest wasz rząd i wy odpowiadacie tak samo, jak pani minister Sobierańska-Grenda, tak samo, jak minister Domański
– wskazała Marcelina Zawisza.
Apel do Nowej Lewicy i Polski 2050
Dodała, iż "nie ma zgody na to, żeby tego typu działalność, obcinająca dostępność do systemu ochrony zdrowia była realizowana przez rząd". Przypomniała, że "nic co było dane, miało nie być zabrane, a mówimy tutaj o wprowadzeniu limitu na diagnostykę".
Ten wniosek zostanie przesłany do podpisu nie tylko do wszystkich partii opozycyjnych, ale także do partii koalicji rządzącej i zobaczymy, czy partie, które twierdzą, że nie mają nic wspólnego z panią minister, realnie przyczynią się do tego, że ta pani minister straci stanowisko
– podkreśliła.
Adrian Zandberg, przewodniczący ugrupowania, ocenił, że wniosek o wotum nieufności dla minister zdrowia stanowi "test dla tych partii, które mówią, że nie podpisują się pod ograniczaniem dostępu do diagnostyki, ograniczaniem dostępu do świadczeń".
Szanowna Nowa Lewico, szanowna Polsko 2050, jeśli się nie podpisujecie pod tymi patologicznymi decyzjami [...] to czekamy na wasze podpisy pod wnioskiem o dymisję pani minister zdrowia
– powiedział.