Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego uchyliła postanowienie Izby Pracy SN dotyczące mandatu poselskiego Mariusza Kamińskiego. Uznała, że tamto orzeczenie "zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa" i stanowiło "obrazę porządku prawnego RP".
"Sąd Najwyższy wznowił postępowanie zakończone postanowieniem z 10 stycznia br., w którym oddalono odwołanie od postanowienia Marszałka Sejmu RP w sprawie wygaśnięcia mandatu posła. W wyniku wznowienia postępowania SN uchylił wskazane postanowienie i umorzył postępowanie"
- poinformowano w tym komunikacie.
Sprawę wznowienia postępowania zakończonego w Izbie Pracy zainicjował pełnomocnik Kamińskiego. Jak przekazano, Sąd Najwyższy w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej wznowił to postępowanie zakończone postanowieniem z 10 stycznia br. i uchylił decyzję Izby Pracy, uznając, że wydano ją z rażącym naruszeniem prawa.
Generalnie środowe postanowienie jest kolejnym z serii orzeczeń Izby Kontroli Nadzwyczajnej oraz Izby Pracy SN odnoszących się do kwestii wygaszenia mandatów poselskich Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.
Były szef CBA i były minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński oraz jego były zastępca Maciej Wąsik zostali skazani 20 grudnia ub.r. prawomocnym wyrokiem na dwa lata więzienia w związku z tzw. aferą gruntową. W związku z tamtym wyrokiem marszałek Sejmu Szymon Hołownia wydał postanowienia o stwierdzeniu wygaśnięcia ich mandatów poselskich.
Izba Kontroli Nadzwyczajnej 4 i 5 stycznia br. uchyliła decyzje marszałka Hołowni ws. wygaśnięcia mandatów poselskich Kamińskiego oraz Wąsika.
Pisemne uzasadnienia tych postanowień zostało zamieszczone przez SN jeszcze w styczniu. "Skutki prawomocnego wyroku skazującego nie zaistniały w tym wypadku ze względu na ostateczne skutki prawne, jakie wywołało postanowienie Prezydenta RP o zastosowaniu prawa łaski względem czynu, którego popełnienie mogło się wiązać z odpowiedzialnością karną" - głosiły m.in. tamte uzasadnienia.
Natomiast 10 stycznia Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie uwzględniła odwołania Kamińskiego od tej samej decyzji marszałka Sejmu o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu poselskiego. Jednocześnie w orzeczeniu Izby Pracy wskazano wtedy, że wcześniejsza decyzja w tej samej sprawie Izby Kontroli Nadzwyczajnej nie jest orzeczeniem Sądu Najwyższego.
Następnie - w kwietniu br. - w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej postanowiono, że postanowienie Izby Pracy z 10 stycznia "zapadło w warunkach nieważności postępowania" i "pozbawione jest mocy prawnej", zaś postanowienie z 5 stycznia "jest prawomocne". W uzasadnieniu postanowienia oceniono zaś m.in., że Izba Pracy oparła swoją właściwość w tej sprawie wyłącznie na woli polityka, czyli marszałka Sejmu.
Niezależnie od tego do SN trafiły też wnioski pełnomocnika Kamińskiego o wznowienie postępowania i na kanwie jednego z tych wniosków wydano środowe postanowienie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej.
Jak przekazano w środowym komunikacie, uznano, że postanowienie SN z 10 stycznia br. "zapadło w warunkach nieważności postępowania z uwagi na naruszenie powagi rzeczy osądzonej, wynikającej z zapadłego pięć dni wcześniej, prawomocnego postanowienia SN w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych".
- głosi komunikat na stronie SN.
- zaznaczono w tym komunikacie.
W ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego 9 czerwca zarówno Kamiński, jak i Wąsik, uzyskali mandaty europosłów, co od strony faktycznej zakończyło spór o wygaszenie ich mandatów poselskich i objęcia tych mandatów przez następców.