Lider Stowarzyszenia "Marsz Niepodległości" Robert Bąkiewicz na antenie Telewizji Republika krytycznie wypowiedział się na temat ostatnich wypowiedzi i działań polityków Konfederacji na temat Ukrainy. - Wydaje mi się, że to środowisko narodowe jednocześnie chciałoby podzielać taką tezę jak ja, z drugiej strony popiera głos pana Grzegorza Brauna, który mówi takim językiem i stawia takie teorie, które z punktu widzenia narodowego są zupełnie rozbieżne. Mam takie poczucie, że koledzy stoją trochę okrakiem. Nie wszyscy narodowcy, bo środowisko skupione gdzieś wokół mnie myślę, że w dużej mierze nie podziela tego poglądu - powiedział.
- Istnieją pewne trudności z Ukrainą związane z polityką zagraniczną i według mnie te trudności są teraz wykorzystywane do tego, żeby dzielić i wzbudzać taką fobie antyukraińską lub sympatie prorosyjskie.
- zaznaczył.
Robert Bąkiewicz podkreślił, że zupełnie nie zgadza się z narracją Grzegorza Brauna i Janusza Korwin-Mikkego. - To jest dla mnie argumentacja nie do przyjęcia, która jest szkodliwa dla całego środowiska, a przynajmniej dla dużej części prawicy związanej z Konfederacją. I ci ich wolni słuchacze dochodzą do przekonania, że to nie Rosja jest zagrożeniem dla Polski tylko wolna Ukraina. To jest aberracyjne myślenie, z którym nie można się zgodzić - stwierdził.
- Ono w mojej ocenie jest bardzo szkodliwe, które wpływa na osłabienie ducha patriotycznego w Polsce, bo ono wpływa nie tylko na środowiska związane z Konfederacją, z narodowcami. Trzeba jednak pamiętać, że nie wszyscy tak myślą, dlatego dzisiaj w mojej ocenie jest poważny spór w tych środowiskach o narodowym zabarwieniu na temat tego, jak polska polityka powinna wyglądać w stosunku do tej wojny
- dodał.