O pakcie migracyjnym dyskutowali goście pierwszej części programu Telewizji Republika „W Punkt”. Głos w sprawie zabrał m.in. poseł Platformy Obywatelskiej Artur Łącki.
- Pan premier Tusk powiedział jasno: pakt migracyjny został wynegocjowany głównie dla krajów Europy południowej. To nie jest dobra sytuacja dla krajów Europy środkowej czy wschodniej - przyznał.
Zadeklarował, że potrzebna jest walka, „by pakt migracyjny objął również sytuację, jaka jest na naszych terenach”. - Musimy jasno i cały czas mówić, że my zaliczamy również tych uchodźców, których przyjęliśmy z Ukrainy. Przyjęliśmy ich wielkie ilości - dodał.
Podkreślił, że „dziś nadal do Polski wjeżdża więcej Ukraińców, niż wyjeżdża; to nadal jest napływ migrantów”.
I dalej:
„Musimy tych migrantów również do paktu migracyjnego zaliczyć. O to będzie walczyła polska dyplomacja i pan premier. Myślę, że to zostanie załatwione. W tym wypadku nie ma żadnego niebezpieczeństwa, że będziemy musieli przyjmować migrantów z południa Europy czy płacić na migrantów”.
- Moim zdaniem jednak powinniśmy być solidarni z Europą. To interes Polski, by Europa była solidarna z Polską - wyraził swoje zdanie.
Dopytywany, w jaki sposób Polska ma skorzystać na pakcie migracyjnym, odparł:
„ten pakt jest krzywdzący dla Polski. Zadaniem pana premiera Donalda Tuska i polskiej dyplomacji będzie zaliczenie migrantów ukraińskich do puli migrantów europejskich w ogóle. Myślę, że to załatwią”.
Na uwagę, że uchodźcy nie są migrantami, kontynuował: „Nam zależy na tym, aby wszyscy obywatele obcych krajów, którzy dostali się na terytorium państw Unii Europejskiej czy to przekraczając granice nielegalnie czy legalnie, byli tak samo zaliczeni”.
"Pani straszy Polaków migrantami"
Łącki poprosił o ostatnie zdania komentarza. I wypalił:
„pani mniej więcej od pięciu lat straszy Polaków migrantami”.
Na uwagę prowadzącej, że to suche fakty z lektury paktu migracyjnego, którego - zdaniem premiera Tuska - Polska ma być beneficjentem, Łącki umniejszał: „tych migrantów, których sprowadził PiS, to oni szybko uciekli do Niemiec i dalej z Polski. Tutaj ich nie ma. Do telewidzów się zwracam - proszę się nie obawiać migrantów, szczególnie z krajów arabskich czy afrykańskich, bo oni do Polski nie dotrą. Dotrą tam, gdzie są już ich rodziny. Hiszpania, Włochy, Francja…”.
- Zachęcam, by poświęcić chwilę na lekturę tego dokumentu. Dokładnie na tym polega obowiązkowa solidarność, że migrantów ma się relokować. O tym mówi pan kanclerz Scholz - odpowiedziała red. Katarzyna Gójska.