W czwartek Telewizja Republika ujawniła, niepokojące fakty na temat sprawy ENA wobec Marcina Romanowskiego. 13 stycznia postanowiono, że po odsunięciu od sprawy sędziego Dariusza Łubowskiego, zajmie się nią sędzia dyżurny. Tego samego dnia doszło do zmian w grafiku w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Początkowo sprawa miałaby trafić do sędzi Aliny Sobczak-Barańskiej, jednak finalnie zajmie się nią sędzia Izabela Ledzion - kojarzona ze stowarzyszeniem "Iustitia".
Informacje skomentował na antenie Republiki Romanowski. Całą sytuację nazwał "ordynarną ustawą, związaną z wskazywaniem palcem sędzi". Tego typu działania to jawne skandaliczne, naruszenie i konstytucji, i zasady prawa do sądu, i prawa do sądu z Konwencji Praw Człowieka, wszelkich standardów międzynarodowych, no i potwierdzenie, że mamy do czynienia rzeczywiście z ordynarną kryptodyktaturą - stwierdził.
"W taki sposób te rzeczy załatwiane są w kryptodyktaturach - polityk wskazuje palcem sędziego, który ma podpisać się pod orzeczeniem napisanym w gabinecie Tuska czy Żurka"
– podkreślił.
Romanowski odniósł się też do sprawy byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. W czwartek sąd podejmuje decyzję o trzymiesięcznym areszcie dla niego.
"Tutaj na pewno to orzeczenie też już zostało napisane w tych wyżej wspomnianych gabinetach. Mamy do czynienia już z klasycznym [...] atakiem na czołowego przedstawiciela opozycji. Więc kryptodyktatura, czy jawna dyktatura, już w oczywistym działaniu"
– powiedział.
Jego zdaniem, "to jest typowa zemsta Tuska". - Z jednej strony za ściganie jego politycznych kumpli: Nowaka, Gawłowskiego, Giertycha i innych, ale też chęć likwidacji opozycji, która może skutecznie w przyszłości pociągnąć do odpowiedzialności Tuska i całą szajkę 13 grudnia za to całe bezprawie, które popełnili w ciągu ostatnich dwóch lat - oznajmił.
Podkreślił, że w przypadku walczącego z nowotworem Ziobry, "areszt oznaczałoby tak naprawdę karę śmierci".