Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Prawa ręka" Tuska w Trybunale? Organizacje niedawno biły na alarm - ich apel zlekceważono

W sierpniu br. szereg organizacji społecznych wydało wspólny apel ws. kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Sygnatariusze wezwali byłego ministra do wycofania się z ubiegania o stanowisko sędziego, a Sejm do wyboru osoby niezwiązanej tak blisko z obozem rządzącym. Ostrzegali, że obsadzenie stanowiska sędziowskiego człowiekiem określanym przez Donalda Tuska jako jego "prawa ręka" może utrudnić odbudowę niezależności i autorytetu Trybunału. Podkreślili przy tym, że naprawa tej instytucji nie może polegać na jej "odbiciu" czy "przejęciu" przez aktualną większość parlamentarną.

Autor:

Pseudoślubowanie Berka 

W środę wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek uczestniczył w pseudoślubowaniu u marszałka Włodzimierza Czarzastego na terenie Sejmu. Następnie Berek, wspólnie z Krystianem Markiewiczem, Maciejem Taborowskim, Marcinem Dziurdą i Anną Korwin-Piotrowską, którzy wcześniej zdecydowali się na analogiczny krok, udał się do siedziby Trybunału.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Próbie wejścia do Trybunału towarzyszyła zdecydowana interwencja licznych funkcjonariuszy policji. Mundurowi usiłowali siłą usunąć protestujących obywateli, którzy sprzeciwiali się działaniom kandydatów na sędziów. 

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski odmówił nawiązania stosunku służbowego ze wszystkimi pięcioma osobami. Uzasadnił swoją decyzję brakiem złożenia ślubowania przed prezydentem RP, co jest warunkiem koniecznym do objęcia obowiązków sędziego. W konsekwencji żadna z tych osób nie została przez prezesa TK dopuszczona do orzekania.

Apel organizacji społecznych ws. kandydatury Berka z sierpnia br. 

W kontekście ostatnich wydarzeń warto przypomnieć stanowisko ws. kandydatury Berka do TK opublikowane 20 sierpnia 2026 roku przez dziewięć organizacji społecznych, których nie sposób posądzić o powiązania z prawicą. Wśród sygnatariuszy znalazły się Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Instytut Spraw Publicznych, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja Panoptykon, Fundacja dla Polski/Fundusz Obywatelski im. Ludwiki i Henryka Wujców, Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja Wolności, Lepsza Demokracja oraz Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska.

Bezpośrednią przyczyną wystosowania apelu było zgłoszenie przez grupę posłów Koalicji Obywatelskiej kandydatury dr. Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Wskazywali, że ich zdaniem zgłoszenie osoby tak silnie związanej z obecnym rządem rodzi poważne pytania o sposób odbudowy polskiego sądownictwa konstytucyjnego.

Ostatnie wydarzenia stawiają bowiem pod znakiem zapytania rzetelność przywracania praworządności i dalsze powodzenie naprawy sądownictwa konstytucyjnego w Polsce

– wskazano w stanowisku.

Najważniejsze zastrzeżenia wobec Macieja Berka

Głównym zarzutem sformułowanym przez organizacje były niedawne związki z rządem premiera premiera Donalda Tuska. Sygnatariusze przypomnieli, że Maciej Berek jeszcze niedługo przed zgłoszeniem kandydatury pełnił funkcję ministra w obecnym rządzie. Zwrócili również uwagę na sposób, w jaki przedstawiał go sam szef rządu.

Chociaż nie mamy podstaw do kwestionowania kwalifikacji prawniczych dr. Berka ani jego osobistej uczciwości, faktem jest, że chwilę przed ogłoszeniem jego kandydatury zajmował on stanowisko o charakterze jednoznacznie politycznym, a sam Premier określał go mianem swojej "prawej ręki"

– napisali autorzy apelu.

Według organizacji tak bliska relacja z kierownictwem rządu może podważać społeczne przekonanie o bezstronności przyszłego sędziego. Zastrzeżenia te miały dotyczyć przede wszystkim postrzegania jego niezależności, a nie udowodnionego podporządkowania politykom.

Autorzy zaznaczyli, że nawet gdyby Berek po objęciu stanowiska podejmował rozstrzygnięcia wyłącznie na podstawie własnej interpretacji prawa, część społeczeństwa mogłaby odbierać jego wybór jako kolejny przykład upolitycznienia Trybunału.

Sądy i trybunały nie tylko muszą działać niezależnie i bezstronnie, ale też obywatele muszą ową niezależność i bezstronność dostrzegać i w nią ufać. Nie jest to możliwe w przypadku wyboru sędziów, których związki z rządem są widoczne na pierwszy rzut oka

- podkreślili.

"Odbicie" Trybunału

Istotną część pisma poświęcono krytyce modelu naprawy Trybunału Konstytucyjnego polegającego na zastępowaniu osób związanych z poprzednim obozem władzy kandydatami bliskimi aktualnie rządzącym.

Niezależnie od stanu upolitycznienia Trybunału, metodą naprawy tej instytucji nie może być jej "odbicie" lub "przejęcie" przez inną większość rządzącą

- stwierdzono w apelu.

Autorzy argumentowali, że Trybunał Konstytucyjny powinien pozostawać niezależnym arbitrem, zdolnym do rozstrzygania sporów bez względu na interesy poszczególnych ugrupowań.

Ostrzegli także, że instytucja nadmiernie związana z politykami może nie tylko utracić zdolność do bezstronnego wykonywania swoich zadań, ale również przyczyniać się do kolejnych "napięć i sporów w państwie". 

Apelujemy zatem do dr. Macieja Berka, by w trosce o niezależność sądownictwa konstytucyjnego wycofał swoją kandydaturę, a do Sejmu i jego organów – by wybrano takiego kandydata, który daje rękojmię niezależności i apolityczności, oraz by jego wybór miał miejsce w procedurze zapewniającej stopniową odbudowę zaufania do Trybunału Konstytucyjnego

– podsumowali autorzy dokumentu.

Autor:

Źródło: hfhr.pl, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka