„PiS jest jak rtęć”, czyli PiS jest jak trucizna. To są te słowa opozycji „merytorycznej” w wydaniu Donalda Tuska – przypomniała Rusecka w TVP Info.
Odniosła się do katastrofy ekologicznej, do jakiej mamy do czynienia przy zanieczyszczeniu Ordy.
To jest naprawdę bardzo duży problem. Wszystkie służby - zgodnie z tym, co powiedział na konferencji w Gorzowie Wielkopolskim premier Mateusz Morawiecki – działają. Badany jest skład wody, zanieczyszczenie, badane są ryby. Mamy komunikat Inspektora Weterynarii, który wykluczył składnik metali ciężkich. ale wyrok już zapadł. Donald Tusk już na spotkaniu w województwie mazowieckim z mieszkańcami, mówił o tym, że tam na pewno przyczyną zanieczyszczenia i skażenia Odry jest rtęć
– zaznaczyła.
Poseł Michał Gramatyka powiedział, że nie wiadomo co było przyczyną skażenia.
No więc nie wiemy co, ale wyroki już zapadły
– dodała.
Zastanawiała się, czy marszałek województwa lubuskiego zadzwoniła do służb polskich, czy pierwszy telefon, który wykonała, to były służby niemieckie. „Bo służby niemieckie są bardziej wiarygodne dla Koalicji Obywatelskiej niż służby naszego państwa” – stwierdziła.
Marszałek województwa lubuskiego publicznie mówiła, że rtęci w Odrze jest tak dużo, że nie wystarcza skali, by zmierzyć jej poziom.
To jest kłamstwo, ale to kłamstwo ma jasno określony cel. To kłamstwo ma za zadanie rozchwianie emocji przy naprawdę trudnej sytuacji geopolitycznej i ekonomicznej, w jakiej znajduje się świat. To jest granie na emocjach ludzi po to tylko, żeby wzbudzić niepokój, by w sposób nikczemny spowodować to, aby ludzie wyszli na ulicę. To nawoływanie do agresji. Wszystko to ma służyć jednemu celowi, aby opozycja wygrała wybory
– powiedziała.
"Rok temu Donald Tusk powrócił do kraju i nie wrócił z przesłaniem do Polaków: „mam określony program, chcę żeby były zrealizowane te postulaty”, tylko wzbudzanie emocji i to jest jedyny cel" – mówiła wicerzecznik PiS.
Naprawdę w obliczu tej trudnej sytuacji jaką mamy za wschodnią granicą, w sytuacji kiedy mamy na rynku energetycznym tak trudną sytuację, my Polacy musimy być zjednoczeni. Chciałam zaapelować do wszystkich Polaków, którzy nas słuchają, że my musimy być razem. Jeżeli sami nie będziemy się szanować i wspierać, to nikt ani po stronie wschodniej naszej granicy, ani po stronie zachodniej tym bardziej, nie będzie dbał o nasz interes, jeżeli sami o niego nie zadbamy
– zaapelowała.