Projekt nowelizacji, który wpłynął wczoraj do Sejmu, ma zapewnić skuteczność działań podejmowanych przez Straż Graniczną w celu ochrony granicy w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa państwa lub porządku publicznego. Jak wskazano w jego uzasadnieniu, konieczność projektowanych zmian wiąże się bezpośrednio z utrzymującym się kryzysem na polsko-białoruskim odcinku granicy państwowej.
Dziś po południu projektem zajmuje się sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych. W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej poseł Tomasz Szymański złożył wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu, uzasadniając to tym, że "ten łamie konstytucję". Jak wskazywał, chodzi m.in. o usankcjonowanie rozporządzeniem "możliwości ograniczania konstytucyjnie zagwarantowanych swobód obywatelskich".
- Ze zdziwieniem przyjąłem wniosek, który złożył poseł Szymański, jeszcze dziwniejsze było uzasadnienie. Myślę, że są za naszą wschodnią granicą siły, który mogły panu to uzasadnienie podyktować
- skomentował wniosek wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.
Jak podkreślał, polska konstytucja mówi o tym, że wolności poruszania się oraz pobytu na terytorium RP mogą podlegać ograniczeniu określonym w ustawie. "I właśnie taką ustawę z określonymi ograniczeniami przyjmujemy" - powiedział. Zaznaczył, że nie rozumie m.in. takich sytuacji jak ta, w której 174 posłów głosuje przeciw przedłużeniu stanu wyjątkowego "w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa publicznego".
Wiceszef MSWiA przypomniał jednocześnie założenia projektu, podkreślając, że uznano, iż wprowadzane w nim ograniczenia mogą okazać się niezbędne dla ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. Chodzi m.in. o wprowadzenie czasowego zakazu przebywania na określonym obszarze strefy nadgranicznej.
Wiceminister do posła KO: Niech Pan jedzie na Litwę albo na Łotwę!
Maciej Wąsik był zaskoczony postawą opozycji, która chce odrzucenia projektu. Wiceszef MSWiA w mocnych słowach zwrócił się do posła Piotra Borysa.
- Chciałbym pana, panie pośle Borys, poprosić o jedną rzecz: niech pan jedzie na Litwę albo na Łotwę. Niech pan zobaczy, jak tam zachowuje się w takiej sytuacji opozycja. Proszę jechać na Litwę i na Łotwę, zobaczyć! Są rzeczy, gdzie opozycja powinna stać przy rządzie. A jeżeli nie stoi w takich sytuacjach, naraża się na hańbę!
- usłyszeliśmy.
Borys dostał po uszach. pic.twitter.com/APMDR6YpDy
— Najważniejsza jest Polska. (@AdamKAS7) November 16, 2021