Müller w środę w TVP Info został pytany o ocenę polityki "resetu" rządu PO-PSL względem Federacji Rosyjskiej w kontekście serialu dokumentalnego "Reset", gdzie wskazano, że były pułkownik SB Zbigniew Rzońca znalazł się w składzie polskiej delegacji pod przewodnictwem Donalda Tuska na rozmowy z Władimirem Putinem w lutym 2008 r.
- "Decyzja dotycząca polityki resetu, mam wrażenie, że była nie tylko przemyślana, ale też inspirowana przez były aparat postkomunistyczny, z którą - powiedzmy sobie wprost - ta część środowiska politycznego, liberalnego, z którego pochodzi Donald Tusk, układała się na początku lat 90. Więc to nie jest nic zaskakującego" - ocenił rzecznik rządu.
- "Widać panikę, którą wywołuje ten serial, bo on krok po kroku, w taki rzetelny, drobiazgowy sposób pokazuje, że te działania, które były podejmowane, to nie był przypadek. To była zaplanowana polityka resetu z Rosją, zaplanowana polityka otwarcia relacji gospodarczych, politycznych, nawet między służbami państwowymi" - dodał Müller.
Pytany, czemu były funkcjonariusz SB uczestniczył w rozmowach Donalda Tuska w Moskwie, polityk zapytał: "Przede wszystkim, dlaczego taka polityka była prowadzona?". "Donald Tusk wychodził przed szereg wręcz w polityce prorosyjskiej w Unii Europejskiej. Oczywiście Niemcy też były tutaj bardzo aktywne, natomiast to pokazuje taki trójkąt: Donald Tusk-Berlin-Moskwa. To jest przerażające" - stwierdził rzecznik rządu. Ocenił, że obecnie Tusk reaguje alergicznie.
- "To Donald Tusk jest architektem polityki resetu z Rosją, współtwórcą tej polityki" - zaznaczył Müller.