Przykładem tego jest poseł Koalicji Polskiej - PSL, Paweł Bejda, który gościł dziś w programie red. Michała Rachonia - #Jedziemy.
Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, zapytany o to, jak w tej chwili wyglądają rozmowy pomiędzy partiami opozycyjnymi w kwestii stworzenia wspólne listy oraz czy jego zdaniem jest taka możliwość, odparł:
"Nie ma mowy, żeby była jedna wspólna lista opozycji. Jest to po prostu wykluczone. Jeżeli chodzi o sprawy ideologiczne, jest nam w tej chwili bardzo daleko do Lewicy, ale i do tego, co jest głoszone przez Platformę Obywatelską. Uważamy, że powinny być co najmniej dwie listy opozycji. Przede wszystkim powinna powstać lista związana z lewą stroną".
"My na dzień dzisiejszy przygotowujemy się do wyborów przy starcie samodzielnym, jako szeroko rozumiana Koalicja Polska w tym PSL oraz ci politycy, którzy zasiadają dodatkowo w klubie parlamentarnym"
- dodał.
Lista "lewej strony", a kto na niej?
Dopytywany o to, kto powinien znaleźć się na liście "lewej strony", Bejda stwierdził:
"Lewica i dla mnie bardzo mocno w lewą stronę przesunęła się Platforma Obywatelska. Stało się tak szczególnie, kiedy Donald Tusk wygłosił, że aborcja powinna być legalna do 12. tygodnia ciąży".
"Platforma jest partią lewicową?" - zapytał red. Michał Rachoń.
"Myślę, że nie, bo jest to Lewica. Wydaje mi się, że PO stworzy swoją listę, a to czy znajdzie się na tej liście Lewica, to odrębna sprawa"
- brzmiała odpowiedź Bejdy.
Nieco inna była narracja polityka, kiedy został zapytany ewentualną współpracę z ugrupowaniem Szymona Hołowni.
"Jeżeli chodzi o sprawy światopoglądowe czy gospodarcze, nam jest bardzo blisko do Szymona Hołowni"
- mówił poseł PSL.
Zapytany o wspólny start PSL-Polska 2050, Bejda nie zaprzeczył, a odparł: "Zobaczymy".
Wspólna lista opozycji? Paweł Bejda (PSL) komentuje#wieszwięcej #Jedziemy @pawelbejda pic.twitter.com/EKT9LOgaTQ
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) November 24, 2022