Zaledwie 17,5 proc pytanych stwierdziło, że na stołku lidera PO powinien nadal zasiadać Donald Tusk. Więcej osób wybrało nawet opcję "ktoś inny", bo zrobiło to aż 18,4 proc. ankietowanych. Rafał Trzaskowski uzyskał w sondażu wynik 33,2 proc. i zrobiły to najczęściej kobiety oraz osoby młodsze. 30,9 proc. respondentów nie było w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie.
Jeszcze gorzej były premier wypada w części o twarzy kampanii wyborczej całej Koalicji Obywatelskiej. Tam szef PO uzyskał zaledwie 10,3 proc. poparcia. Opcję "ktoś inny" w tym przypadku wybrało 13,4 proc. badanych, a prawie połowa respondentów (44,9 proc.) wskazała na prezydenta Warszawy.
Czy w Platformie dojdzie do zmian?
Nie tak dawno (luty br.) w sondażu SW Research dla Rp.pl zapytano, kto powinien stanąć na czele rządu, który stworzyłyby partie obecnej opozycji. Już wtedy Rafał Trzaskowski pokonywał Donalda Tuska poparciem 17,7 proc. do 15,4 proc. Badanie skomentował dla Gazety Polskiej Codziennie socjolog z PAN prof. Henryk Domański. Jego zdaniem, stary wyga nie ustąpi miejsca na froncie polityki.
Donalda Tuska nie będzie stać na taki ruch. On dziś wrócił do polityki, bo chce wrócić za wszelką cenę do władzy. W latach 2007–2014 coś znaczył, a później było już z tym gorzej. Donald Tusk to nie jest Małgorzata Kidawa-Błońska, która zrezygnowała z uwagi na sondaże.
– stwierdził wówczas prof. Domański.