Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

„Obrona Trybunału to obrona polskiej suwerenności”. Czarnek: Te sygnały trafiają do Tuska

- Obrona Trybunału Konstytucyjnego, to nie jest tylko kwestia obrony organu konstytucyjnego, który stoi na straży Konstytucji, ale również obrona polskiej niepodległości, suwerenności - stwierdził wiceprezes PiS Przemysław Czarnek. Jego zdaniem osoby, które dyżurują pod budynkiem TK, przyczyniły się do tego, iż władza nie przejęła go siłowo.

Niedługo po tym, jak wzmocniły się doniesienia o możliwym siłowym przejęciu przez władzę Trybunału Konstytucyjnego, pod siedzibą sądu utworzone zostało miasteczko namiotowe. Nieustannie dyżurują tam m.in. klubowicze Klubów "Gazety Polskiej". W środę miasteczko odwiedził kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek.

Dyżury przyniosły efekt

Polityk opozycji gościł wieczorem w Telewizji Republika. W programie "Gość Dzisiaj" oznajmił, że to właśnie dyżurujący "przyczynili się realnie do tego, że [Donald] Tusk nie zrealizował swoich zapowiedzi, że do końca września w Trybunale musi się wszystko zmienić".

"Koniec września mamy dosłownie za 3,5 godziny. Mam nadzieję, że już nic się nie stanie"

– dodał.

Czarnek przekazał, że rozmawiał z przewodniczącym "Solidarności" Piotrem Dudą w związku z sytuacją wokół TK. Ten miał zapewnić go, że związkowcy czuwają nad losem 300 pracowników Trybunału, którzy mogą zostać pozbawieni środków do życia, jeśli rząd przyjmie budżet, pozbawiający pieniędzy instytucję. 

"W razie siłowych rozwiązań, ataku na tę ostatnią, czy jedną z ostatnich instytucji praworządnych, świat "Solidarności" też jest gotowy do tego, żeby bronić tych instytucji"

– dodał.

Wiceprezes PiS przypomniał, że przez 2,5 roku rządzący twierdzili, że "Trybunału nie ma". - Dzisiaj nagle przypomniało im się, że Trybunał jest i zaczęli się wybierać do tego Trybunału, przy czym w sposób niezgodny z prawem i z intencjami jednoznacznymi - chcemy mieć swój Trybunał. Po co? Po to, żeby zawładnąć całkowicie stroną polityczną, uniemożliwić demokratyczne wybory w przyszłym roku i tak naprawdę pozbawić pana prezydenta możliwości sprawowania władzy prezydenckiej, przez przynajmniej kilka miesięcy na tym stanowisku obsadzić p.o. prezydenta Włodzimierza Czarzastego, jako marszałka Sejmu i dokonać wszelkich zmian nawet ustrojów w Polsce, a być może nawet wcisnąć nas w strefę Euro, bo przecież od tego są, żeby reprezentować niepolskie interesy - stwierdził.

Obrona nie tylko organu

Czarnek podkreślił, że "obrona Trybunału, to nie jest tylko kwestia obrony organu konstytucyjnego, który stoi na straży Konstytucji, ale również obrona polskiej niepodległości, suwerenności". Jak wskazał, jeśli władza przejmie TK, w Polsce może mieć miejsce "zmiana ustroju nawet bez zmiany jednej litery w Konstytucji".

"Dlatego to, co robią ci wszyscy państwo zmieniający się pod Trybunałem Konstytucyjnym jest tak bardzo ważne [...] Myślę, że to są sygnały, które trafiają do Tuska, trafiają do Kierwińskiego, trafiają do Siemoniaka i te sygnały powstrzymują ich przed tym siłowym przejęciem Trybunału. Będziemy stać na straży Trybunału cały czas i dziękujemy Telewizji Republika, że na bieżąco mamy przekaz spod tego Trybunału, możemy obserwować to wszystko i możemy liczyć na natychmiastowy sygnał o tym, że trzeba po prostu wsiadać w co tylko można, jechać do Warszawy wspomóc dyżurujących pod Trybunałem"

– podkreślił.

 

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka