Z inicjatywy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rada Ministrów przyjęła strategię polskiej polityki zagranicznej na lata 2026–2030. Ostatnia wieloletnia strategia polskiej polityki zagranicznej obejmowała lata 2017–2021. Dokument w założeniu „wskazuje na kierunek działania państwa”.
Pojawił się na stronach ministerstwa wczoraj.
Priorytety MSZ - Niemcy i Francja
Wczytując się dokładniej w dokument przygotowany przez resort spraw zagranicznych, znajdziemy w nim stwierdzenia, które wskazują, że dla polskiej dyplomacji kluczowe znaczenie ma rozwój Trójkąta Weimarskiego. Nie przewiduje się natomiast większego zaangażowania w inne ważne inicjatywy regionalne, takie jak Inicjatywa Trójmorza i Grupa Wyszehradzka.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę
Według strategii sygnowanej przez ministra Radosława Sikorskiego, wśród formatów regionalnych „szczególne znaczenie ma Trójkąt Weimarski z jego potencjałem politycznym i gospodarczym, zwłaszcza w sprawach bezpieczeństwa, kluczowych polityk europejskich, relacji transatlantyckich oraz polityki wobec wschodnich sąsiadów”.
MSZ udowadnia, że Trójkąt Weimarski „może stać się kołem zamachowym rozwoju Unii Europejskiej jako laboratorium ambitnych projektów reform na rzecz budowy odporności, wzmacniania efektywności i geopolitycznej roli UE”.
Przewiduje także rozszerzoną formułę spotkań opartej na tym formacie, włączającej Hiszpanię, Włochy, Wielką Brytanię oraz Wysokiego Przedstawiciela Unii do Spraw Zagranicznych.
Trójkąt Weimarski to format współpracy trójstronnej między Polską, Niemcami i Francją, utworzony w 1991 roku.
A jak, według wizji rządzących, ma wyglądać współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej (V4) – regionalnego forum współpracy Polski, Czech, Słowacji i Węgier? Tutaj pojawia się zasada „ograniczonej współpracy”.
– czytamy w strategii polskiej polityki zagranicznej na lata 2026-2030.
Inicjatywa Trójmorza (3SI) także jest traktowana w dokumencie „po macoszemu”, „jako projekt gospodarczy” - a nie geopolityczny.
– brzmi fragment dokumentu.
Inicjatywa Trójmorza (3SI) to platforma współpracy 13 państw UE, w tym Polski, położonych między Adriatykiem, Bałtykiem a Morzem Czarnym, zainicjowana w 2015 roku. Celem jest wzmacnianie spójności UE poprzez rozwój infrastruktury transportowej, energetycznej i cyfrowej, w osi północ-południe, a także zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego. W założeniu miał być również projektem politycznym, dbającym m.in. zacieśnienie współpracy z USA i wspólne inicjatywy na forum UE.
Taki rozkład akcentów jest krytykowany przez polityków opozycji.
Kompletnie marginalizuje się Trójmorze i Grupę Wyszehradzką. Rozumiem, że z niektórymi krajami V4 nie musimy mieć zawsze stuprocentowej spójności, ale z pewnością są sprawy, gdzie mamy zbieżne cele. Sam format powinien być podtrzymywany. Jest za to kładziony wielki nacisk na Trójkąt Weimarski. Powinien być jednym z wielu formatów, a nie formatem dominującym. Polityka MSZ sprawia, że współpraca w jego ramach przeistacza się w formułę 2 plus 1 – najpierw zapadają ustalenia między Francją a Niemcami, następnie jest o nich informowana Polska
– komentuje w rozmowie z niezalezna.pl poseł PiS z sejmowej komisji zagranicznych Radosław Fogiel.
Przeciwko "nadużywaniu sprzeciwu"
Równie ciekawe są fragmenty dotyczące reformy UE. Okazuje się, że Polska sprzeciwia się „blokowaniu” inicjatyw Wspólnoty przez pojedyncze państwa. Oto fragment dotyczący tej sprawy:
Zdaniem Fogla, widać niebezpieczną tendencję „tylko werbalnego trzymania się zasad, które mogą zagwarantować polski interes i gotowość do kontynuowania dyskusji na temat zniesienia jednomyślności w Unii Europejskiej”.