Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Nowacka szykuje wielką deformę edukacji. W przygotowaniu jest nowa podstawa programowa

Minister Barbara Nowacka zapowiedziała, że od września 2026 r. w części klas szkół podstawowych zacznie obowiązywać nowa podstawa programowa, a rok później obejmie ona pozostałe roczniki oraz uczniów klas I szkół średnich. – Dotychczas obóz rządzący nie przejawiał szczególnej troski o to, by szkoła rzeczywiście uczyła i wychowywała kolejne pokolenia Polaków. Zamiast tego przekształcono ją w poligon ideologiczny, gdzie ogranicza się treści patriotyczne – komentuje poseł Marzena Machałek, była wiceszefowa resortów związanych z edukacją.

Reforma edukacji rozpisana jest na lata. W 2026 r. zaczną obowiązywać nowe podstawy programowe w klasach I i IV szkoły podstawowej – powiedziała na wczorajszym briefingu minister Barbara Nowacka i dodała, że rok później reforma wejdzie również do szkół ponadpodstawowych, a w podstawówce obejmie kolejne roczniki. Z kolei nowy egzamin ósmoklasisty i nowa matura dla absolwentów liceów po raz pierwszy przeprowadzone mają zostać w 2031 r.

Reklama

Za przygotowanie podstaw programowych odpowiada Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy (IBE PIB), w którym kierownictwo sprawują osoby wskazane przez minister Nowacką. Wicedyrektor IBE PIB Tomasz Gajderowicz przekazał, że zespoły pracujące nad podstawami do poszczególnych przedmiotów przygotowały już „pierwsze szkice podstaw, które teraz trafiły do zespołów eksperckich”. Na razie nieznane są jeszcze szczegóły dotyczące nowych wymagań edukacyjnych dla uczniów, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że program ma zostać jeszcze bardziej odchudzony, a na znaczeniu zyskają kwestie związane z lewicową agendą.

„Codzienna” skontaktowała się z Lesławem Ordonem, który z ramienia oświatowej Solidarności zasiada w radzie programowej IBE PIB, aby poprosić go o komentarz do tych informacji.

– Obawiam się, że mamy do czynienia z prawdziwą deformą edukacji. Na początku roku powołane zostały zespoły kuratoryjne, których zadaniem było cięcie jak największej ilości materiału z każdego przedmiotu. Natomiast eksperci, którzy byli powoływani przez IBE, w rzeczywistości zajmowali się jedynie uwiarygadnianiem tego, co prezentowało MEN. W związku z tym to, co ministerstwo organizuje w sprawie nowych podstaw programowych, jest jedną wielką ściemą, bo chodzi jedynie o wprowadzenie do szkół tego, czego życzy sobie obóz rządzący, a nie czego potrzebują młode pokolenia

– ocenia Lesław Ordon.

Redakcja rozmawiała również z Marzeną Machałek, byłą wiceszefową resortów związanych z edukacją.

– Ostatnie wyniki matur potwierdzają, że to, co koalicja 13 grudnia robi z polską oświatą, ma charakter destrukcyjny. Mam wrażenie, że wystąpienie pani minister wynika przede wszystkim ze zbliżającej się rekonstrukcji rządu i stanowi rozpaczliwą próbę pokazania, że w poszczególnych resortach podejmowane są jakiekolwiek działania – powiedziała poseł Machałek. – Jeśli chodzi o samą reformę, to jej szczegóły nie są jeszcze znane, ale już dziś budzi ona poważne obawy. Dotychczas obóz rządzący nie przejawiał szczególnej troski o to, by szkoła rzeczywiście uczyła i wychowywała kolejne pokolenia Polaków. Zamiast tego przekształcono ją w poligon ideologiczny, gdzie ogranicza się treści patriotyczne, a pod pretekstem edukacji zdrowotnej wprowadza się elementy ideologii gender – dodała.

Czytaj więcej w czwartkowym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"

Źródło: Gazeta Polska Codziennie
Reklama