Jak przekazał Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN spośród rozpoznanych dotychczas 19 protestów Sąd Najwyższy dwa uznał za niezasadne, zaś 15 pozostawił bez dalszego biegu.
W dwóch przypadkach SN uznał, że zarzuty protestów były zasadne. W ocenie sądu, stwierdzone w nich nieprawidłowości nie miały jednak wpływu na wynik wyborów. Protesty wyborcze, których zarzuty SN uznał za zasadne dotyczą nieprawidłowości w liczeniu głosów oraz naruszenia zasady tajności głosowania
- powiedział Michałowski.
W sumie do Sądu Najwyższego wpłynęło 58 protestów przeciwko ważności wyborów do Parlamentu Europejskiego. Do rozpoznania pozostało 39 protestów
- poinformował.
Jak zaznaczył Michałowski rozpoznawanie protestów SN rozpoczął w poniedziałek. Rozpatrywanie protestów wyborczych należy do kompetencji Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Na rozpoznanie wszystkich protestów SN ma czas do 26 sierpnia br., kiedy upływa termin na podjęcie uchwały w przedmiocie ważności tegorocznych wyborów do Parlamentu Europejskiego.