Sejm dyskutuje dziś o poselskich projektach uchwał odnoszących się do niewprowadzania tzw. Paktu migracyjnego, polityki migracyjnej i ochrony wschodniej granicy. W trakcie dyskusji głos zabierali również posłowie opozycji, przypominając to, co działo się niespełna dwa lata temu.
W 2023 roku rząd Zjednoczonej Prawicy zaproponował Polakom referendum w sprawie bezpieczeństwa naszej Ojczyzny. Przytoczę tylko dwa pytania: Czy popierasz likwidację bariery na granicy Rzeczpospolitej Polskiej z Republiką Białorusi?; Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?
– przypominał poseł Marcin Grabowski (PiS).
- Pamiętamy doskonale, jak państwo parlamentarzyści, na czele z nieobecnym jak zawsze zresztą w najważniejszych kwestiach naszego kraju premierem Donaldem Tuskiem, nieobecnym dziś również, nawoływaliście do tego, żeby zbojkotować te referendum. Żeby zniechęcić Polaków do tego, żeby pobrać karty referendalne - dodał polityk opozycji.
"Ja mam do was pytanie: w jakim interesie państwo działacie?" - zapytał.