Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Nękani są nie tylko dziennikarze Republiki. Podobny incydent dotyczy byłego szefa BBN

Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewcz padł ofiarą nękania metodą zbieżną z tymi, które są stosowane wobec pracowników i dziennikarzy Telewizji Republika. Cenckiewicz poinformowało tym na platformie X. - Sytuacja obecna domaga się jednoznacznej reakcji, nie zaś publicznych drwin lub milczenia! - podkreślił.

Telewizja Republika i jej dziennikarze od kilku dni są celem serii fałszywych alarmów oraz interwencji służb. Policjanci pojawili się m.in. w domu prezesa stacji Tomasza Sakiewicza. Policja poinformowała wcześniej o zatrzymaniu 53-letniego mężczyzny w związku ze sprawą, jednak działania nadal trwają.

Jak przekazał w sobotę red. Sakiewicz, jedną z nowych metod nękania dziennikarzy są rzekome dostawy posiłków. W niedzielę były  szef BBN Sławomir Cenckiewicz przekazał, że i on stał się celem tego typu działań.

"Nie zamawiałem pizzy, a mimo to o godz. 2.16 na mój prywatny numer telefonu dzwonił do mnie rzekomy lub realny dostarczyciel pizzy, zaś domniemany kurier (z innego numeru telefonu) wysłał SMS-a . Z kolei firma pyszne.pl poinformowała mnie SMS-em, że zamówienie "zostało anulowane".

– napisał na platformie X, dołączając do wpisu zrzuty ekranu potwierdzające jego słowa.

Jak kontynuował, "o tym wszystkim" dowiedział się "dziś o godz. 9.13". - A zatem mój numer telefonu i lokalizacja (osiedle strzeżone) zostały wykorzystane przez prowokatorów - zauważył. 

"W tej sprawie podejmę stosowne kroki prawne domagając się identyfikacji prowokatora korzystającego z systemu zamówień pyszne.pl (który rzekomo w moim imieniu i na mój adres zamawiał pizzę). Zwracam uwagę, że w przypadku kierowanych do dziennikarzy fałszywych alarmów o rzekomych samobójstwach lub aktach terroru, w dwóch przypadkach wstępem do tych prowokacji były właśnie "zamówienia pizzy" (zresztą o zbliżonej porze nocnej)"

– poinformował.

Cenckiewicz, zaznaczając, że do niedawna był "wysokim urzędnikiem państwowym zajmującym się bezpieczeństwem państwa", zwrócił się do premiera Donalda Tuska oraz Marcina Kierwińskiego i Tomasza Siemoniaka "o niebagatelizowanie procesu prowokacyjnego, który od kilku dni nęka wiele osób i telewizję Republika". 

"Sytuacja obecna domaga się jednoznacznej reakcji, nie zaś publicznych drwin lub milczenia! Małe prowokacje zapowiadają często wielkie prowokacje... i problemy! Apeluję o jedność, spokój i solidarność z Republiką"

– dodał.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polityka