Podczas uroczystości upamiętniających 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego prezydent Karol Nawrocki oddał hołd uczestnikom zrywu oraz przypomniał o roli Polskiego Państwa Podziemnego w czasie II wojny światowej.
W swoim wystąpieniu podkreślił, że decyzja o rozpoczęciu Powstania Warszawskiego nie była wynikiem chwili ani emocjonalnego odruchu.
– Powstanie Warszawskie nie było impulsywnym romantyzmem ani emocją. Mogą tak mówić tylko ci, którzy zapominają, że wyrok na Warszawę i na Polskę został wydany w roku 1939. A od roku 1939, w pracy organicznej, w pracy pozytywistycznej, Polacy zbudowali największe podziemne państwo świata. Ze swoimi sądami, ze swoją edukacją, ze swoją kulturą, ze swoją sztuką, z największą podziemną armią świata. To nie jest impulsywny romantyzm
– powiedział.
Prezydent zwrócił uwagę, że dorobek Polskiego Państwa Podziemnego był i jest dostrzegany także poza granicami kraju.
– To także cecha tego wielkiego, pięknego narodu, który doceniali w tym miejscu, na placu Krasińskich, najwięksi. Wśród nich lider Stanów Zjednoczonych, prezydent Donald Trump, dostrzegając tę wielką duszę narodu polskiego
– mówił.
Odniósł się również do miejsca Polski we wspólnocie europejskiej, wskazując na wartości, które Polacy wnoszą do Europy.
– I my wnosimy do Unii Europejskiej, drodzy państwo, i do wspólnoty europejskiej także tę cechę, która jest naszą chlubą, a którą zawdzięczamy właśnie wam, bo pokazaliście ją 1 sierpnia 1944 roku
– podkreślił.
Prezydent zwrócił się także bezpośrednio do uczestników Powstania Warszawskiego.
– Choć sami potrafimy oglądać się w swoim zwierciadle i nie potrzebujemy międzynarodowych recenzji, to widzimy, że jest to cecha, to przywiązanie do wolności i niepodległości, którą świat szanuje, którą świat kocha, którą świat zna i wie, że Polacy zawsze dla wolności są gotowi walczyć, a wy to, moi kochani powstańcy warszawscy, udowodniliście 82 lata temu
– powiedział Karol Nawrocki.