W piątek podczas konferencji prasowej kanclerz Niemiec Friedrich Merz odniósł się do wyborów w Polsce i Francji w 2027 roku. - Istnieje ryzyko, że wygrają je politycy sceptyczni wobec UE albo otwarcie jej przeciwni. Jak wpłynie to na przyszłość Europy? Tak, to naprawdę jedno z największych wyzwań stojących przez UE, jeśli chodzi o jej jedność - mówił. I oznajmił:
"Przyznaję, że liczyłem na inny wynik wyborów prezydenckich w Polsce, taki rezultat budzi też pewien niepokój we Francji"
Na wypowiedź niemieckiego polityka zareagował tego samego dnia m.in. szef sztabu Karola Nawrockiego Paweł Szefernaker. - Wypowiedź Kanclerza Niemiec nie sprzyja budowaniu dobrych relacji polsko-niemieckich - oznajmił. W sobotę głos w sprawie zabrał były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
"Kanclerz Niemiec w rozpaczy po zwycięstwie Karola Nawrockiego. To najlepszy dowód, że Polacy wybrali dobrze"
– ocenił.
Jak stwierdził, "Berlin był zachwycony powrotem Tuska – efekty widać choćby na granicy. Ale prawdziwy plan Niemiec to zmiana traktatów i podporządkowanie Polski Brukseli (czytaj: Berlinowi)". - Projekty są gotowe, ale potrzeba jednomyślności. Nawrocki tego nie podpisze. Trzaskowski by podpisał – i dlatego dziś Niemcom plan się posypał. - oznajmił.
Według Ziobro, to właśnie dlatego, iż plan Berlina nie wypalił, "Tusk rozpaczliwie próbuje podważyć wybory". - Nie tylko ze strachu przed odpowiedzialnością karną za przestępstwa swoich rządów - dodał.
"On miał wykonać niemiecki rozkaz – i zawiódł. Stąd desperacja Tuska i żałoba w Berlinie"
– skwitował.
Kanclerz Niemiec w rozpaczy po zwycięstwie Karola Nawrockiego. To najlepszy dowód, że Polacy wybrali dobrze. Berlin był zachwycony powrotem Tuska – efekty widać choćby na granicy. Ale prawdziwy plan Niemiec to zmiana traktatów i podporządkowanie Polski Brukseli (czytaj:… pic.twitter.com/C3LAUUxZDF
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) July 19, 2025