"Podział w szeregach Prawa i Sprawiedliwości stał się faktem. Ze smutkiem musimy przyjąć to do wiadomości" - napisał Borowski, oceniając, że w sporze starły się dwie wizje zwycięstwa w wyborach 2027 roku.
Jak tłumaczy, z jednej strony jest to wizja Jarosława Kaczyńskiego - wieloletniego i niekwestionowanego przywódcy PiS, autora wielu wyborczych zwycięstw, ale i porażek. Z drugiej strony - wizja Mateusza Morawieckiego, którego Borowski określił jako najlepszego premiera III RP i autora sukcesów gospodarczych ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Przypomniał przy tym słowa samego Kaczyńskiego o Morawieckim: "to jest najzdolniejszy polityk, jakiego w swoim życiu spotkałem".
Borowski podkreślił, że obie strony sporu to, jego zdaniem, patrioci miłujący Polskę, którzy swoje życie podporządkowali służbie Ojczyźnie.
"Nie ma sensu szukać winnych"
W swoim apelu Borowski celowo unika rozstrzygania, kto ponosi odpowiedzialność za rozłam. "Dlaczego się nie dogadali? To teraz nie jest najważniejsze. Nie ma sensu szukać winnych, bo obie strony mają racjonalne argumenty na rzecz swojego projektu" - napisał.
Zamiast tego zaapelował do całej prawej strony polskiej sceny politycznej - zarówno do polityków PiS, jak i polityków o konserwatywnych poglądach spoza tej partii oraz ich wyborców - by wspólnym wysiłkiem przekuć obecny rozłam w przyszłe zwycięstwo wyborcze.
Borowski nie kryje niepokoju o dalsze losy kraju pod obecnym rządem. "Kolejne lata rządów Tuska to katastrofa dla Polski. Nasi zstępni nam tego nie wybaczą" - napisał, apelując o mobilizację całego środowiska konserwatywnego.
Jako dowód na to, że zwycięstwo w wyborach mimo przeciwności jest możliwe, przywołał wybór Karola Nawrockiego na prezydenta 1 czerwca 2025 roku. Jak ocenił Borowski, kandydat konserwatywny zwyciężył wówczas "wbrew opresyjnej władzy, która użyła wszystkich jawnych i tajnych służb, by oczernić naszego kandydata".
"Wrogiem śmiertelnym jest Tusk"
W najmocniejszym fragmencie apelu Borowski jasno wskazuje, kogo uważa za rzeczywistego przeciwnika politycznego. "Na prawicy nie ma wrogów! Wrogiem śmiertelnym jest Tusk i jego nieudaczna klika" - napisał, podkreślając, że wewnętrzne spory nie powinny przesłaniać tego, co - jego zdaniem - jest prawdziwym zagrożeniem dla kraju.
Borowski zwrócił się z bezpośrednim apelem do wszystkich, dla których - jak to ujął - "dobro i rozwój naszej Ojczyzny" oraz hasło prezydenckiej kampanii Karola Nawrockiego "Po pierwsze POLSKA, po pierwsze POLACY" nie są pustymi frazesami. Poprosił, by zapomnieć wzajemne urazy, zaprzestać ataków na siebie nawzajem oraz nie atakować dorobku ośmiu lat rządów premiera Mateusza Morawieckiego.
Jak podkreślił, taka postawa byłaby "dowodem dojrzałości politycznej i odpowiedzialności za Najjaśniejszą Rzeczpospolitą".