Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Dla elektoratu PiS to zrozumiałe". Kuriozalne tłumaczenia Joanny Muchy z afery w Szpitalu Południowym!

Nie milknie dyskusja wokół afery w Szpitalu Południowym w Warszawie. Zdaniem wiceminister nauki Joanny Muchy, temat jest wykorzystywany przez opozycję do ataku na rządzących ze względu na... różnicę elektoratów. Absurdalną "teorię politologiczną" już wcześniej próbowali wmówić dziennikarze sympatyzujący z Koalicją Obywatelską.

Dawid Kacprzyk - który był koordynatorem SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radnym Koalicji Obywatelskiej warszawskiej dzielnicy Ursus - w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Co więcej, na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale funkcjonował "salon VIP", gdzie politycy KO mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

W piątek portal zero.pl ujawnił, że prezydent stolicy, Rafał Trzaskowski, miał otrzymać sygnały o nieprawidłowościach w podległym mu szpitalu już w lipcu 2025 roku, a więc blisko rok przed wybuchem obecnego skandalu. Alarmował o tym ordynator jednego z oddziałów szpitala, który wcześniej - bez skutku - powiadamiał dyrekcję szpitala. Telewizja Republika ujawniła potem, że informację o skandalicznych działaniach w szpitalu dostał też Marcin Kierwiński.

Echa skandalu nie milkną. Temat poruszony został w niedzielę na antenie Radia Zet. Aferę próbowała tłumaczyć wiceminister edukacji narodowej Joanna Mucha, która podzieliła się "analizą politologiczną".

"Ja mam wrażenie, że naprawdę wystarczająco dużo wiemy po tych ośmiu latach, żeby powiedzieć, że każde z tych negatywnych zjawisk zdarzało się w zwielokrotnionej formie za czasów PiS-u. [....] To, że władza jest uprzywilejowana dla elektoratu PiS-u w jakiś sposób jest zrozumiały, dla elektoratu Koalicji Obywatelskiej - nie, to jest nieakceptowalne [...] uważam, że elektorat Koalicji Obywatelskiej nie jest w stanie zaakceptować żadnego uprzywilejowania władzy i w związku z tym PiS potraktował to jak polityczne złoto"

– powiedziała.

Co ciekawe, teoria Muchy już wcześniej została zaprezentowana przez publicystę "Gazety Wyborczej" Piotra Beniuszysa. A w sobotę podobnie o sprawie wypowiadał się sympatyzujący z koalicją rządzącą Roch Kowalski.

Niezależnie od tego, kto pionierem tej "politologicznej analizy", nie przekonuje ona większości użytkowników X. 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka