O godz. 10:00 rozpoczęły się obrady pierwszego dnia 38. obrad Sejmu. Posłowie opozycji niemal na początku zaczęli mówić z mównicy o problemie na granicy polsko-niemieckiej, również w kontekście wprowadzonych od wczoraj tymczasowych kontrolach.
Na sali zabrakło jednak samego szefa rządu - Donalda Tuska. Mimo to, zarówno Jarosław Sachajko (Wolni Republikanie), jak i Dariusz Matecki (PiS), zwrócili się do niego.
"Komu służycie?!"
Szanowny Panie Marszałku, nieobecny panie premier największego na świecie rządu. Składam wniosek formalny o przerwę i informację premiera ws. faktycznego wprowadzenia stanu wojennego na granicy zachodniej. Ustanowienie przejść granicznych z Niemcami jako infrastruktury krytycznej jest działaniem antydemokratycznym, utrudniającym Polakom dokumentowanie i patrzenie władzy na ręce. Czego wy się boicie?! Prawdy?!
– mówił poseł Sachajko.
"Powiedzmy jasno: to Berlin z premedytacją rozpętał katastrofę migracyjną. Utopił w niej Europę, a teraz chce, aby Polacy płacili rachunek za ich ideologiczną obsesję" - kontynuował.
Na zakończenie składam podziękowania Polakom, którzy poświęcili swój prywatny czas, chroniąc zachodnią granicę. Robicie dobrą robotę. Niemieckie media piszą: Ruch Obrony Granic torpeduje niemiecką politykę migracyjną. Dziękuję i gratulacje Ruchowi Obrony Granic.
– dodał, odnosząc się do publikacji niemieckiego portalu "DW".

Matecki wyjął niemiecką flagę
Zaraz po Sachajko, na mównicy pojawił się Dariusz Matecki z Prawa i Sprawiedliwości.
Szanowny Panie marszałku, dopiero, co mówiliście, kłamaliście, że nie ma żadnego problemu na polsko-niemieckiej granicy, że Niemcy nam nie przerzucają migrantów - po czym pokazałem Wam nagranie z Somalijczykami z nocy, ze Szczecina. Było też wiele nagrań pokazujących, jak Niemcy przerzucają migrantów do Polski - wykorzystując Straż Graniczną jako taksówki dla tych ludzi. Niezidentyfikowanych w żaden sposób. Nie wiadomo, czy nie są to kolejni mordercy przerzucani do Polski.
– mówił.
Zwrócił się także do przedstawicieli rządu, którzy w przeciwieństwie do samego premiera, pojawili się na sali: "Komu służycie? Dlaczego zamiast dziękować patrolom obywatelskim, atakuje tych ludzi, oskarżacie tych ludzi, obrażacie ich?".
Zakazujecie im używania dronów czy nawet dokumentowania tego, co robią Niemcy na granicy. Komu służycie? Ja wiem komu. Dziś nieobecny tu Donald Tusk służy wprost państwu niemieckiemu. Dlatego niech nie wstydzi się swojej flagi tak, jak Rafał Trzaskowski.
– podsumował. I... wyjął niemiecką flagę, którą postawił na miejscu premiera. Szybko jednak schował ją Władysław Kosiniak-Kamysz.