W Sejmie po godzinie 12:00 rozpoczęła się debata nad wnioskiem o wotum nieufności dla szefa MSWiA, Marcina Kierwińskiego. Maciej Konieczny, poseł partii Razem w swoim wystąpieniu podkreślił, że "uzasadnienie wniosku o odwołanie ministra Kierwińskiego zadaje kilka istotnych pytań, m.in. o skuteczność przeciwdziałania i reagowania na rosyjskie akty sabotażu i dywersji. Powody dla jego odwołania są poważne".
Po pierwsze: obrona cywilna – brak należytej liczby schronów, szczątkowe szkolenia dla ludności cywilnej. O pomstę do nieba wołają pensje pracowników cywilnych policji. Bez tych fachowców policja nie może działać, a nie widać, by minister Kierwiński bił się o warunki pracy tych ludzi
- wymieniał.
Przypomniał, że "Marcin Kierwiński jest nie tylko ministrem spraw wewnętrznych - jest też poważnym warszawskim baronem KO hojnie obdarzającym swoich ludzi intratnymi fuchami za publiczne pieniądze".
Nie chodzi tutaj tylko o jego żonę, która zarabia ponad 300 tysięcy rocznie w Kolejach Mazowieckich, ale o całe grono radnych i działaczek partyjnych, którzy z publicznej kasy dostają intratne fuchy niezależnie od kompetencji
- podkreślał.
Wskazał też, że "nie ma żadnego powodu, byśmy tolerowali bez końca tą koryciarską patologię".
Dlatego minister Kierwiński powinien odejść
- podsumował.