Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Konfederacja chce przyspieszonych wyborów. Zajączkowska-Hernik: „To jest rozwiązanie na ten moment kluczowe”

Konfederacja bierze pod uwagę scenariusz przyspieszonych wyborów parlamentarnych i opowiada się za zmianami w sposobie wyłaniania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Ewa Zajączkowska-Hernik w rozmowie z portalem Niezalezna.pl ostro oceniła działania rządu Donalda Tuska wobec TK. – Chcemy po prostu przyspieszonych wyborów. Uważamy, że to jest rozwiązanie na ten moment kluczowe – powiedziała. Odniosła się również do możliwości podważenia statusu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.

Konfederacja rozważa przyspieszone wybory

W rozmowie z portalem Niezalezna.pl Ewa Zajączkowska-Hernik została zapytana o możliwe konsekwencje zmian w składzie Trybunału Konstytucyjnego dla przyszłych wyborów parlamentarnych. Pytanie dotyczyło scenariusza, w którym Trybunał Konstytucyjny mógłby zakwestionować konstytucyjność Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, właściwej do rozstrzygania o ważności wyborów parlamentarnych.

Na pytanie, czy kierownictwo Konfederacji analizowało taki wariant i jego możliwe konsekwencje polityczne oraz ustrojowe, Zajączkowska-Hernik odpowiedziała:

– Na pewno rozważamy scenariusz przyspieszonych wyborów, no bo od tego też zależy to, jacy sędziowie są wybierani do Trybunału Konstytucyjnego.

Polityk Konfederacji przedstawiła przy tym krytyczną ocenę działań premiera Donalda Tuska wobec Trybunału Konstytucyjnego.

– To, co zrobił Donald Tusk, było rajdem na Trybunał Konstytucyjny i to haniebnym, wykorzystującym przedświąteczne dni, gdzie wiadomo było, że ludzie nie będą jednak zjeżdżać masowo do Warszawy; stąd taki wybór takiego czasu tego rajdu, a nie inny

– stwierdziła.

Jak zaznaczyła, w ocenie Konfederacji odpowiedzią na obecną sytuację polityczną powinny być wcześniejsze wybory parlamentarne.

– Więc widząc metody działania Donalda Tuska, chcemy po prostu przyspieszonych wyborów. Uważamy, że to jest rozwiązanie na ten moment kluczowe

– podkreśliła.

„Może być różnie z tą przyszłością”

W dalszej części rozmowy Zajączkowska-Hernik przekonywała, że spór dotyczący Trybunału Konstytucyjnego może mieć konsekwencje wykraczające poza kwestię stwierdzania ważności wyborów.

Jej zdaniem chodzi również o kompetencje Trybunału dotyczące zgodności z konstytucją celów lub działalności partii politycznych.

– Bo to nie jest tylko kwestia uznawania ważności wyborów, ale to jest również kwestia na przykład delegalizacji partii politycznych. Więc może być różnie z tą przyszłością

– powiedziała.

Zajączkowska-Hernik zaznaczyła, że jej środowisko od lat postuluje przeprowadzenie tak zwanego resetu konstytucyjnego.

 

Sędziowie Trybunału wybierani przez obywateli? 

Przedstawicielka Konfederacji wyjaśniła, że proponowany przez nią reset konstytucyjny nie powinien ograniczać się do wymiany składu Trybunału Konstytucyjnego przez kolejną większość parlamentarną.

W jej ocenie konieczna jest zmiana samego mechanizmu powoływania sędziów.

– Ten reset konstytucyjny moim zdaniem nie powinien polegać na tym, że nowa władza czy nowa większość parlamentarna wybierze nowych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego, tylko ci sędziowie powinni być może wybierani w wyborach powszechnych

– powiedziała.

Jak argumentowała, takie rozwiązanie pozwoliłoby obywatelom bezpośrednio decydować o obsadzie Trybunału.

– Żeby to społeczeństwo wybrało tych sędziów w Trybunału Konstytucyjnego, których chce widzieć tam na miejscu, którzy mają ich reprezentować i którzy mają strzec właśnie tego porządku konstytucyjnego

– wyjaśniła.

Zajączkowska-Hernik oceniła, że utrzymanie obecnego modelu wyboru sędziów przez Sejm będzie prowadziło do kolejnych konfliktów pomiędzy ugrupowaniami parlamentarnymi.

– Bo jeżeli będziemy cały czas obracać się w takim systemie, gdzie to większość sejmowa wybiera sędziów do Trybunału Konstytucyjnego, no to nic się nie zmieni, ciągle będziemy mieli przepychankę pomiędzy tymi partiami, które mają w Sejmie większość

– stwierdziła.

Obecnie, zgodnie z art. 194 Konstytucji RP, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego są wybierani indywidualnie przez Sejm na dziewięcioletnią kadencję. Wprowadzenie wyborów powszechnych wymagałoby zatem zmiany konstytucji.

Zandberg również mówi o resecie konstytucyjnym

Podczas rozmowy poruszono także propozycję przedstawianą przez Adriana Zandberga z partii Razem. Portal Niezalezna.pl zwrócił uwagę, że Zandberg również zaczął mówić o konieczności resetu konstytucyjnego. Przywołaliśmy jego koncepcję skrócenia kadencji obecnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz wyłonienia nowego składu większością konstytucyjną.

Zajączkowska-Hernik nie odrzuciła tego rozwiązania, choć zaznaczyła, że osobiście opowiada się za innym modelem.

– Myślę, że jest to do rozważenia, natomiast ja osobiście bardziej skłaniam się do tego, żeby sędziowie Trybunału byli wybierani w wyborach powszechnych. Natomiast to również jest ciekawa koncepcja

– odpowiedziała.

Jednocześnie podkreśliła, że to Konfederacja jako pierwsza zaczęła podnosić postulat resetu konstytucyjnego.

– Ja pragnę zwrócić uwagę, że Konfederacja była pierwszym ugrupowaniem, które mówiło o resecie konstytucyjnym. Kiedy my zaczęliśmy w ogóle o tym mówić, lżono nas, wyśmiewano, mówiono, że my nie mamy pojęcia, o czym mówimy

– relacjonowała.

Jak dodała, obecnie podobne postulaty pojawiają się także w wypowiedziach polityków innych ugrupowań.

– A teraz proszę bardzo, Prawo i Sprawiedliwość, Rozwój Plus, Razem Adriana Zandberga, w zasadzie każdy, nawet Kosiniak-Kamysz czy Trzecia Droga wspomina o konieczności przeprowadzenia resetu konstytucyjnego

– mówiła.

Apel o konkretne działania

Zajączkowska-Hernik zaznaczyła, że samo podejmowanie tematu zmian ustrojowych nie jest wystarczające. Jej zdaniem potrzebne są konkretne działania prowadzące do wypracowania nowego sposobu funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.

– Więc my się bardzo cieszymy, że pomysł Konfederacji, pomysł polegający na zrobieniu resetu konstytucyjnego trafił wreszcie na podatny grunt, tylko zróbmy coś z tym, bo my cały czas o tym mówimy, a dalej nie ma podejmowanych kroków ku temu, żeby rzeczywiście ten reset konstytucyjny przeprowadzić

– powiedziała.

Polityk Konfederacji odniosła się również do kadencji obecnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

– To ci sędziowie, którzy zasiadają obecnie w Trybunale Konstytucyjnym, powinni mieć rzeczywiście tę kadencję skróconą i musimy wybrać tych sędziów, którzy nie będą budzili absolutnie jakichkolwiek wątpliwości

– podsumowała Ewa Zajączkowska-Hernik w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka