Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Kompromitujący fake o zatrzymaniu marszałka z PiS. Czarnek: To pokazuje, że sprawa Zondycrypto jest skręcona

- Jeśli ktokolwiek jeszcze wierzy w Zondacrypto jako aferę po stronie prawicy, to po prostu nadal nie otworzył oczu - stwierdził na antenie Telewizji Republika Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, po kompromitującym fake newsie, dotyczącym rzekomego zatrzymania marszałka województwa lubelskiego. Jego zdaniem cała sytuacja pokazuje, że sprawa została "skręcona" na potrzeby przykrycia nieudolnej polityki rządu.

W sobotę wieczorem na portalu tvn24.pl ukazał się tekst Roberta Zielińskiego o rzekomym zatrzymaniu przez służby "marszałka województwa lubelskiego i byłego posła PiS Jarosława S." w związku ze śledztwem ws. afery Zondacrypto. Krótko po publikacji na portalu tvn24.pl, info o rzekomym zatrzymaniu marszałka lubelskiego podały inne media. 

Po niespełna godzinie pojawił się jednak kolejny tekst mówiący o domniemanym zatrzymaniu Jarosława Stawiarskiego. Tym razem autorstwa Szymona Jadczaka i Michała Fuji, opublikowany na portalu wp.pl. Autorzy podawali linki do swoich publikacji w mediach społecznościowych. 

Szybko jednak okazało się, że podawana przez dziennikarzy informacja jest nieprawdziwa. W momencie, gdy media obiegała informacja o zatrzymaniu polityka PiS, ten oglądał z trybun mecz Motor Lublin - Legia Warszawa.

"Skręcona afera"

Temat fake newsa komentował na antenie Telewizji Republika kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. Pytany wprost, "o co tu chodzi", wskazał, iż chodzi o przykrycie fatalnej polityki rządu.

"Chodzi o to, że w rolnictwie już w zasadzie nie ma ani jednego sektora, w którym opłacalność produkcji rolnej by występowała, Chodzi o to, że służba zdrowia leży, a szpitale powiatowe są likwidowane. Chodzi o to, że zadłużenie państwa polskiego jest największe w dziejach i galopujące - jesteśmy liderem, jeśli chodzi o zwiększenie tego zadłużenia. Chodzi o to, że zatrzymane zostały wszystkie inwestycje. Chodzi o to, że bezrobocie wśród najmłodszych rośnie. Chodzi o to, że próbuje się podwyższać podatki. I to wszystko trzeba przykryć wykreowaną aferą, a że jest to wykreowana afera, to świadczą wydarzenia ostatniego tygodnia"

– powiedział.

Przypomniał niedawne wydarzenia w mediach, dotyczące sprawy Zondacrypto. - W sobotę Radio Zet rano mówiło, że tego dnia będą ujawnione trzy nagrania. Po czym, dwa dni, później pan Jadczak pokłócił się z panem Dziubką, czyli Wirtualna Polska pokłóciła się z Onetem, czy te nagrania są, czy ich nie ma. Jedni mówią, że są. Drudzy mówią, że ich nie ma. Po czym  Żurek mówi, że są, tylko nie wiadomo jakie - mówił.

"Po czym pan Jadczak, który gdzieś jest tutaj czymś w rodzaju pasu transmisyjnego tej całej pseudo-afery, podaje informacje, że o to w sobotę wieczorem - co byłoby samo w sobie już pewną ciekawostką - zatrzymany został marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski. Wcześniej podaje to TVN24. Rozdzwoniły się także moje telefony, jako szefa okręgu lubelskiego, więc natychmiast zapytałem, czy to jest prawda, ale przesłano mi natychmiast zdjęcie Jarka Stawiarskiego, który siedzi na stadionie Motoru Lublin na meczu z Legią i mogę mieć do niego tylko tyle pretensji, że wyszedł w drugiej połowie, bo sam musiał odbierać niezliczoną ilość telefonów, czy jest zatrzymany, czy nie. No i być może przez to Motor przegrał z Legią, ale to jest jedyna wina Jarka Stawiarskiego w tym wszystkim"

– kontynuował.

Wskazał jednak na kompromitację służb oraz dziennikarzy TVN24 i Polski. - Jeśli ktokolwiek jeszcze wierzy w Zondacrypto jako aferę po stronie prawicy, to po prostu nadal nie otworzył oczu. Otwórzcie oczy. Skręcona afera na potrzeby przykrycia upadającego państwa polskiego. Skręcona przy pomocy rządu, służb, które wiedziały o Kralu co najmniej od września 25. roku i nie poinformowały nikogo do kwietnia 26. roku. Skręcona przez dziennikarzy, którzy są dzisiaj pasem transmisyjnym tych służb, które kreują tę aferę - po to również, żeby doprowadzić na przykład do zamknięcia Telewizji Republika, Strefy Wolnego Słowa, bo to jest dzisiaj warunkiem utrzymania przez nich władzy - powiedział.

"Jarosław Stawiarski urzęduje, a cały to zamieszanie naprawdę jest pierwszym tego rodzaju w dziejach państwa polskiego i myślę, dokładnie pokazującym, z czym mamy dzisiaj do czynienia - z kompletną katastrofą państwa polskiego"

– skwitował.

 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka