Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Komisja ds. Pegasusa przesłucha Kaczyńskiego. Jabłoński: cała ta komisja jest narzędziem politycznym

Ostatnie informacje medialne, podawane przez ekspertów, a nie przez polityków, jasno wskazują, że Pegasus był używany bardzo skrupulatnie, po przebytej szczegółowej procedurze, której złamanie było niemożliwe - mówi nam dziś poseł PiS Paweł Jabłoński, chwilę przed przesłuchaniem Jarosława Kaczyńskiego przed komisją śledczą.

Autor:

Wkrótce przed komisją śledczą ds. "afery" Pegasusa stawi się prezes PiS, były wicepremier, Jarosław Kaczyński. Komisja śledcza ds. Pegasusa ma zbadać legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Niedługo przed rozpoczęciem przesłuchania prezesa PiS rozmawiamy z Pawłem Jabłońskim, posłem tego ugrupowania, wcześniej wiceministrem spraw zagranicznych.

Dopytywany, czy nadchodzące przesłuchanie ma znaczenie merytoryczne dla przesłuchujących, przyznaje:

„cała ta komisja jest narzędziem politycznym. Ostatnie informacje medialne, podawane przez ekspertów, a nie przez polityków, jasno wskazują, że Pegasus był używany bardzo skrupulatnie, po przebytej szczegółowej procedurze, której złamanie było niemożliwe”.

Polityk odwołuje się do publikacji „Rzeczpospolitej”. Dziennik, cytując osoby, które odpowiadały za oprogramowanie, przekazały m.in., że  system nie mógł ingerować w zawartość telefonu, a sądy świadomie dawały zgodę na inwigilację szyfrowanych komunikatorów.

Jabłoński odnosi się do tego ostatniego: „jeśli sędziowie podpisywali coś bez czytania to bardzo źle od nich świadczy. Jeśli pan Tuleya nie wiedział co podpisuje, powinien to odesłać do uzupełnienia. Źle to o nim świadczy jako sędzi”.

I dalej:

„wszystkie te komisje śledcze tak trochę wyglądają. Zarówno w komisji ds. wyborów korespondencyjnych, gdzie oni nie chcę przesłuchać Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Borysa Budki czy Rafała Trzaskowskiego. Gdyby nie mieli nic do ukrycia, po prostu by ich wezwali i przesłuchali, a sprawa byłaby załatwiona. Widocznie coś ukrywają”.

Odnosząc się do komisji wizowej wskazał, że „Michał Szczerba przyznał, że to nie było żadne trzysta tysięcy, tylko kilkaset sztuk”. - To o kilka rządów mniej. Właściwie ta konkretna komisja zaczyna się dla nich robić problemem. Ta dotycząca Pegasusa też będzie, bo zostanie wykazane, że wszystko było zgodnie z prawem. Oni to kreują, by mieć paliwo polityczne – konkluduje.

Kaczyński o Pegasusie: "Moja orientacja niewiele przekracza to, co jest w mediach

- Obawiam się, że tam będzie wiele pytań, na które ja nie jestem w stanie odpowiedzieć - mówił kilka dni temu szef Prawa i Sprawiedliwości, odnosząc się do dzisiejszego przesłuchania.

Wskazał, że jego zdaniem sens komisji śledczej ds. Pegasusa "jest propagandowy".

Zapraszamy do śledzenia relacji z posiedzenia komisji śledczej ds. Pegasusa - na portalu niezalezna.pl oraz na antenie TV Republika!

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane