Jak poinformował na platformie X rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, prezydent Karol Nawrocki postanowieniami z 2 lutego zastosował prawo łaski w stosunku do trzech osób.
„Podejmując decyzje, prezydent RP kierował się względami humanitarnymi, pozytywnymi opiniami sądów, a także wnioskami prokuratora generalnego o skorzystanie z prawa łaski”
– wskazał.
Jedna z osób, wobec której prezydent zastosował prawo łaski, była skazana za przestępstwo „oszustwa, wyrządzenia szkody w obrocie gospodarczym w wielkich rozmiarach, pokrzywdzenia wierzycieli”. W komunikacie dodano, że prezydent zastosował prawo łaski poprzez warunkowe zawieszenie wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności i oddanie skazanego w wyznaczonym okresie próby pod dozór kuratora.
Polityk KO Dariusz Joński próbował zaatakować prezydenta za właśnie to ułaskawienie, zapomniał jednak o jednej rzeczy.
No to się zaczęło… Osoba wobec której Nawrocki dzisiaj zastosował prawo łaski była skazana za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k., art. 296 § 1 i 3 k.k. i art. 301 § 1 k.k. (oszustwo, wyrządzenie szkody w obrocie gospodarczym w wielkich rozmiarach, pokrzywdzenie wierzycieli)
- napisał polityk na platformie X.
Joński nie doczytał jednak, że wnioski o ułaskawienie zostały złożone przez... prokuratora generalnego.
"Prokurator Generalny wystąpił o skorzystanie z prawa łaski" Ciekawe kto to był panie Darku Pan Bodnar? Pan Żurek? Może jakaś kontrola, Szerloku
– odpisał mu Janusz Cieszyński z PiS.
"Prokurator Generalny wystąpił o skorzystanie z prawa łaski"
— Janusz Cieszyński (@jciesz) February 2, 2026
Ciekawe kto to był panie Darku 🤭
Pan Bodnar? Pan Żurek?
Może jakaś kontrola, Szerloku 😉 https://t.co/cMByoj3NEx pic.twitter.com/BVEOOxamf9