"Gazeta Polska" ustaliła, że przez dwa lata obecny marszałek Sejmu zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, mimo że nie poddał się sprawdzeniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Gdyby to zrobił, służby musiałyby prześwietlić relacje Włodzimierza Czarzastego oraz jego żony z Rosjanką handlującą dziełami sztuki, zatrudnioną w domu aukcyjnym związanym z największym rosyjskim bankiem kontrolowanym przez Kreml. Kobieta posiada udziały w hotelowej spółce, której wiceprezesem jest Małgorzata Czarzasty. Zarówno ona, jak i jej mąż Włodzimierz Czarzasty są akcjonariuszami większościowego udziałowca tego podmiotu.
– pisał Piotr Nisztor.
Morawiecki o ustaleniach "GP": Bardzo ważny materiał
Dziś w Polsat News gościł poseł PiS Mateusz Morawiecki. Pokazał "Gazetę Polską" i powołał się na jej ustalenia.
"Gazeta Polska" opublikowała bardzo ważny materiał dotyczący marszałka Sejmu RP. I myślę, że warto zadawać te pytania, które tu dziennikarze zadali o powiązania interesów, spółek, udziałów związanych z marszałkiem z rosyjską panią bizneswoman, która ma z kolei bliskie powiązania z rosyjskim establishmentem. Zauważyłem, że przez 7-8 dni media głównego nurtu nie pytają o to wobec drugiej osoby w państwie.
– powiedział Morawiecki.
- Co robi ABW? Dlaczego pan marszałek Czarzasty, jak słyszę, jak widzę w tym śledztwie dziennikarskim, nie poddał się absolutnej i kompletnej weryfikacji związanej z dostępem do materiałów tylko enigmatycznie odpowiada na konferencjach prasowych? - pytał były premier, dodając: "Mnie to nie przekonuje".