Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Imigrant z Zimbabwe brutalnie pobił Polaka, nie został aresztowany. Poseł PiS żąda wyjaśnień od policji

Mieszkaniec Lublina został brutalnie pobity przez obywatela Zimbabwe. Policja zaraz po zdarzeniu nie aresztowała napastnika, tylko umieściła go w izbie wytrzeźwień. Poseł PiS Michał Moskal zapowiedział podjęcie interwencji w tej sprawie. - Nie rozumiem tej pobłażliwości wobec cudzoziemskiego przestępcy. Nie możemy dopuścić by polskie ulice wyglądały tak jak ulice zachodniej Europy - wskazał polityk.

Autor:

Obywatel Zimbabwe pobił mieszkańca Lublina 

W nocy z soboty na dzielę około godziny 2.30, w jednym z lokali gastronomicznych przy lubelskim deptaku doszło do gwałtownej awantury między dwoma mężczyznami: Polakiem, mieszkańcem Lublina, a 40-letnim obywatelem Zimbabwe. Sytuacja miała miejsce w samym centrum Lublina i wymagała interwencji służb ratunkowych oraz policji.

Według relacji świadka zdarzenia, konflikt rozpoczął się od odepchnięcia jednego z mężczyzn stojących przy barze. Wymiana zdań szybko eskalowała. Po krótkiej przerwie obywatel Zimbawbe wrócił i zaatakował Polaka, uderzając go w głowę szklanką z piwem, którą trzymał w ręce. Uderzenie spowodowało poważne obrażenia u poszkodowanego.

Informacje o zdarzeniu potwierdziła młodsza aspirant Beata Kieliszek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Jak przekazano, sprawca został szybko obezwładniony przez pracowników ochrony lokalu, a następnie przekazany policji. Okazało się, że obywatel Zimbabwe w momencie interwencji znajdował się on pod wpływem alkoholu, dlatego został przewieziony do izby wytrzeźwień.

Poszkodowany 40-letni mężczyzna, mieszkaniec Lublina, został przetransportowany do szpitala. Lekarze musieli założyć mu szwy na rozległą ranę głowy. Dodatkowo stwierdzono u niego obrażenia w obrębie rdzenia kręgowego, co może wymagać dalszej diagnostyki i leczenia.

Po wytrzeźwieniu sprawcy przedstawiono zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu. Jak wynika z informacji przekazanych przez media, mężczyzna nie został tymczasowo aresztowany i został zwolniony po zakończeniu czynności.

Policja nie złożyła wniosku o jego deportację, bo kwalifikacja prawna czynu była stosunkowo niska. Mężczyzna w przeszłości nie miał też żadnych problemów z prawem (...) Policjanci nie znają powodów zajścia. Potraktowali to jako zwykłą sprzeczkę słowną, która zakończyła się rękoczynami. Takich zdarzeń nawet nie odnotowuje się w policyjnych kronikach informacyjnych

– przekazał portal wp.pl.

Interwencja posła PiS 

Na tę szokującą sprawę zareagował Michał Moskal, poseł PiS. Polityk podkreślił, iż jest zszokowany tym, iż obywatel Zimbabwe nie został deportowany. 

W nocy z soboty na niedzielę w Lublinie pijany obywatel Zimbabwe zaatakował mieszkańca Lublina potłuczoną szklanką. Poszkodowany odniósł poważne obrażenia z tyłu głowy i wymagał hospitalizacji. Zaledwie kilku centymetrów brakowało by sprawca przeciął tętnicę poszkodowanemu. Policja potraktowała imigranta wyjątkowo łaskawie: przypisała łagodną kwalifikację prawną czynu, grozi mu tylko max do 2 lat więzienia, odmówiła złożenia wniosku o deportację przestępcy. Mam wielki szacunek dla dzielnych funkcjonariuszy , ale nie rozumiem decyzji kierownictwa lubelskiej policji

– wskazał.

Polityk poinformował, że skierował w tej sprawie interwencję poselską do Komendanta Miejskiego Policji w Lublinie "z żądaniem wyjaśnień, które przedstawi opinii publicznej". Moskal zamierza skierować też interpelację do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. 

Nie rozumiem tej pobłażliwości wobec cudzoziemskiego przestępcy.  Nie możemy dopuścić by polskie ulice wyglądały tak jak ulice zachodniej Europy, gdzie państwo i służby porządkowe dawno abdykowały wobec imigranckiej przestępczości

– oznajmił.

Autor:

Źródło: wp.pl, lublin112.pl, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka