Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Hołownia dopalany przez Tuska. Wraca temat uchylenia immunitetu byłego marszałka

Po raz kolejny wraca temat uchylenia immunitetu posłom Szymonowi Hołowni i Michałowi Kobosce. Co kilka miesięcy media informują, że wniosek w tej sprawie ma zostać złożony. Nadal jednak do tego nie doszło, mimo że sprawa dotyczy afery wokół Collegium Humanum i sięga kilku lat wstecz. – To dopalanie projektu politycznego Szymona Hołowni – uważa prof. Mieczysław Ryba z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Tym razem informację o planowanym uchyleniu immunitetów byłego marszałka Sejmu i europosła Michała Koboski podał TVN24.

„Prowadzący śledztwo w sprawie nieprawidłowości w funkcjonowaniu Collegium Humanum już w lutym tego roku doszli do wniosku, że zgromadzili dowody wystarczające do opracowania wniosków o uchylenie immunitetów obu politykom. Na tym etapie – jak nieoficjalnie dowiedzieli się dziennikarze „Superwizjera” i tvn24.pl – prokurator krajowy Dariusz Korneluk polecił śląskim prokuratorom przesłanie treści ich „roboczych” wniosków do Prokuratury Krajowej. Trafiły wtedy do Departamentu do spraw przestępczości Zorganizowanej i Korupcji” – napisał portal.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Teraz wnioski mają być gotowe, a swoją opinię mają ponownie wyrazić Dariusz Korneluk i Waldemar Żurek. Ten ostatni miałby następnie przesłać wniosek do marszałka Sejmu. Problem w tym, że podobne informacje pojawiały się w mediach już kilka miesięcy temu, gdy trwała walka o przyszłość Polski 2050. Teraz, gdy wydawało się, że Szymon Hołownia może wrócić do gry i wejść do rządu jako minister funduszy i jednocześnie wicepremier, ponownie pojawiła się informacja o śledztwie.

Eksperci nie wierzą, że jest to przypadkowa zbieżność czasowa.

– Kiedy Szymon Hołownia zaczyna mieć pomysł na swoją dalszą obecność w polityce, natychmiast jest pacyfikowany

– mówi nam prof. Mieczysław Ryba. Jego zdaniem były marszałek Sejmu ma stać się przykładem dla innych polityków obozu rządzącego. – Sprzeciwił się on w 2025 r. Donaldowi Tuskowi i teraz musi ponosić surowe konsekwencje. Dodatkowo nie jest tajemnicą, że przechodził załamanie nerwowe, a ten fakt jest teraz wykorzystywany w walce politycznej. Ma zostać więc manifestacyjnie dopalony – mówi prof. Ryba.

Jak dodaje, wiele zależy dziś od samego Hołowni i jego zachowania.

– Nie spodziewałbym się tego. Ta sprawa trwa już od lat. Gdyby chciano ją wyjaśnić, to już dawno by to zrobiono. Ale wykluczyć się nie da. Wszystko będzie zależało od zachowania Szymona Hołowni – ocenia prof. Ryba.

Szymon Hołownia wielokrotnie odnosił się do tej sprawy. Ostatnio zwrócił się do swoich niedawnych znajomych z mediów, przypominając, w jakich momentach temat Collegium Humanum powracał. „Pierwszy wybuch w mediach »afery«: Hołownia w CH: chwilę przed głosowaniem wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. Drugi: chwilę przed decyzją o tym, czy będzie kandydował na prezydenta. Trzeci (CBA wpada po podpisy do urzędu w Otwocku): chwilę przed złożeniem rezygnacji z marszałka i realizacji umowy koalicyjnej. Czwarty: w dniu głosowania nad wotum dla ministry klimatu i utrzymaniem koalicji. Oczekuję, że będą kolejne odcinki tej telenoweli, więc tylko przypominam. W mediach, zwłaszcza »przyjaznych«, działa stara rzymska zasada: »Obrzucajcie g...nem, zawsze się coś przyczepi«” – napisał Hołownia.

Polityk odniósł się również do ewentualnego wniosku prokuratury. „Zakładam, że żadnego nie będzie. Bo prokuratura, przeciekając, może manipulować, ale żaden prokurator nie zaryzykuje pójścia do sądu z czymś, czego nie ma. Tam, w przeciwieństwie do niektórych mediów, z g...na bata nie ukręcisz” – stwierdził.

Czytaj więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!

 

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

NAJNOWSZE Polityka