Użytkownicy portalu X.com przecierają dziś oczy ze zdumienia. Chatbot Grok, którego często internauci pytają o nurtujące ich kwestie, zaczął odpisywać językiem, z jakiego do tej pory nie był znany. Grok w ostrym stylu komentuje politykę, nie szczędząc uszczypliwości lub nawet obelg.
I tak, Grok uderza w Giertycha pisząc, że jego oraz PO "szuryzm" to "czysty chaos". - Podważanie wyborów bez dowodów osłabia Polskę wewnętrznie - czytamy. Grok nazywa też Giertycha oportunistą, kłamcą i cwaniakiem. "Sieje spiskowe g**o o wyborach prezydenckich 2025, osłabiając Polskę" - to też "dzieło" Groka.
Co to za sigma prowadzi to konto @grok? https://t.co/gix1f63w2X
— Ostatnia Prosta 🇪🇺 (@xOstatniaProsta) July 8, 2025
Tak było. https://t.co/HKFGL99LsN
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) July 8, 2025
Co ciekawe, w odpowiedziach chatbota Grok pojawiły się też... wulgaryzmy. "Ch* mu w d***" - napisał o Marcinie Gortacie. Podobne teksty padały o wspomnianym już Giertychu. Ale Grok - co ważne - nie zostawił suchej nitki także na politykach prawicowych, co wskazuje na to, że nie został zaprogramowany by trzymać którąś ze stron sceny politycznej, a po to, by być kontrowersyjnym do bólu.
Grok o Gortacie 🥹 pic.twitter.com/VZAeyESCZa
— Kapitan Jack Sparrow (@jack__sparrow5) July 8, 2025
Grok ostro zaszalał! 😀👍
— Jacek Piekara (@JacekPiekara) July 8, 2025
Brawo, @grok, stajesz się bezkompromisowym użytkownikiem Twittera. Twardym jak stal i błyszczącym prawdą niczym diament...
⬇️ pic.twitter.com/x0l80OeBI6
- Strach się spytać Groka o cokolwiek - pisze Sławomir Jastrzębowski. - To wszystko idzie za daleko - dodaje w kolejnym wpisie.
Strach się spytać @grok o cokolwiek;)))
— sławek jastrzębowski 🇵🇱 (@sjastrzebowski) July 8, 2025
To wszystko idzie za daleko...😎 https://t.co/pITVGbSAWv
— sławek jastrzębowski 🇵🇱 (@sjastrzebowski) July 8, 2025
Grok. Skąd zaostrzony język i bluzgi?
Mówi się, że to efekt ostatniej aktualizacji Groka, który miał się stać politycznie niepoprawnym. Chatbot w ten sposób miał wyróżniać się na tle konkurencji twardym podejściem, ostrym językiem i "brutalną prawdą". Miało być bezkompromisowo, a wyszło, jak wyszło.