W środę o godz. 10 w sali plenarnej Sejmu zbierze się Zgromadzenie Narodowe (obradujący wspólnie posłowie i senatorowie), przed którym Karol Nawrocki złoży przysięgę prezydencką, wygłosi swoje pierwsze orędzie i rozpocznie pięcioletnią kadencję prezydenta RP.
Poseł PiS Jan Kanthak w rozmowie z Niezalezna.pl oświadczył, że "dzisiaj jest moment radości, ponieważ Tusk kilka dni po wyborach próbował ukraść tę radość - ludzie przestraszyli się, że nie zostanie zaakceptowany wynik wyborczy i Karol Nawrocki nie zostanie prezydentem".
"To jest wielki moment, wielka nadzieja"
– ocenił.
Pytany, czy ma obawy związane z możliwym zablokowaniem zaprzysiężenia, odparł: "Wydaje mi się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik".
"Widziałem nawet Romana Giertycha w hotelu poselskim ubranego w garnitur. Zdaje się, że będzie obecny na zaprzysiężeniu"
– oznajmił.
Kanthak ocenił także, że gdyby Donald Tusk nie pojawił się na obradach Zgromadzenia Narodowego, "to by pokazywało, że całkowicie oderwał się od rzeczywistości i nie ma wyczucia politycznego".