Na początku lipca prezydent elekt Karol Nawrocki poinformował, że szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego będzie były dyrektor Wojskowego Biura Historycznego oraz były członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej Sławomir Cenckiewicz.
Jak się okazuje, na to stanowisko chrapkę miał prominentny polityk koalicji rządzącej. Mowa o wiceministrze obrony narodowej Cezarym Tomczyku, który w przypadku wygranej Rafała Trzaskowskiego miał przeprowadzić się z MON-u do BBN-u. Ujawniono to w programie "Rewolwer" na antenie Telewizji Republika.
Wieść gminna niesie, że pan Tomczyk zdążył się już przed 1 czerwca spakować, bo on się miał przeprowadzać do BBN-u, już miał w pudłach wszystko poustawiane i tyko czekał. I zamiast Tomczyka jest prof. Sławomir Cenckiewicz.
– powiedziała Katarzyna Gójska.
"Poleciał news, który warto cytować! Pan Tomczyk był już w pudłach w MON-ie spakowany" - dodał Michał Rachoń.