Partia w spocie przypomniała, że Kacprzyk w przeszłości atakował Prawo i Sprawiedliwość.
Oni się skupiają na 500 plus, 800 plus, 13-tkach, 14-tkach, zamiast po prostu przeznaczyć pieniądze na pensje dla lekarzy, żeby nie wyjeżdżali
– mówił lekarz, który był również warszawskim radnym KO.
Następnie przypomniano słynne słowa Izabeli Leszczyny: "Te problemy znikną, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki".
Problem Dawida Kacprzyka zniknął. Człowiek obozu Tuska w rok zarobił 1,6 mln zł i to bez skończonej specjalizacji. To nic, że w budżecie NFZ jest ogromna dziura. W końcu konkret trzeba spełnić
– słyszymy w spocie.
W nagraniu zacytowano też obietnicę Szymona Hołowni: "Każdy z Was będzie miał lekarza odpowiedzialnego, w którego interesie będzie dzwonić do Was i sprawdzać, czy jesteście zdrowi".
Co prawda lekarze do zwykłych Polaków nie dzwonią. Dla nich są przepełnione SOR-y. Ale Kacprzyk zapewne dzwonił do kolegów z Platformy, bo zapewnił dla nich na swoim OR-ze specjalne warunki. Błyskawiczne przyjęcia, pakiety badań w ekspresowym czasie i salonik VIP dla ludzi Platformy. Oczywiście z dala od Polaków
– podsumowano.
🟥 NFZ tonie w długach. Pacjenci miesiącami czekają na pomoc. Tymczasem człowiek związany z KO zarabia 1,6 mln zł bez specjalizacji. #ElitaKOryta
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) June 19, 2026
👉 Udostępnij! pic.twitter.com/rH0QMCm8vL