Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody. Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce” – brzmi fragment wpisu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w mediach społecznościowych. W ten sposób podjął on próbę ostudzenia emocji wokół prowadzonej publicznie dyskusji między działaczami Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego a pozostałymi politykami partii.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Lider prawicy wyraził również nadzieję, że wciąż istnieje możliwość porozumienia i decyzja kierownictwa dotycząca zakazu zrzeszania się w tego typu organizacjach nie oznacza, że aktywność ich członków „nie może przybrać innego, wewnątrzpartyjnego charakteru”.
„Potrzebna jest tylko dobra wola i brak publicznych kłótni”
– podkreślił prezes. Przypomnijmy, że w czwartek mija ostateczny termin na złożenie deklaracji o wystąpieniu ze stowarzyszeń, a kto formalności nie dopełni, zostanie usunięty z PiS.
Wiceprezes ugrupowania Tobiasz Bocheński na antenie Telewizji Republika przekazał wczoraj, że kilku członków Rozwoju Plus już takowe oświadczenie wypełniło. – Dzisiaj mogę powiedzieć, że z listy 45 osób, które podpisały się wraz z Mateuszem Morawieckim w takim stanowisku do prezesa Kaczyńskiego, już kilka osób złożyło oświadczenia, że nie jest w żadnym stowarzyszeniu. (...) Myślę, że do czwartku ten proces będzie przebiegał dalej. Ja bym sobie bardzo życzył, żeby nikt nie wychodził [z partii – red.] – mówił Bocheński. Doniesieniom tym zaprzeczają jednak bliscy współpracownicy Mateusza Morawieckiego.
Rozmowy między kierownictwem a czołowymi politykami ugrupowania prowadzone były również wczoraj. W siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej pojawił się m.in. Patryk Jaki, który po wyjściu z budynku powiedział dziennikarzom, że frakcyjność w partii musi się skończyć, aby wspólnie działać nad odsunięciem Donalda Tuska od władzy. Z kolei na pytanie o sygnały od stronników Mateusza Morawieckiego polityk zadeklarował, że takowe się pojawiają. – Tak, już są. Są pozytywne. Cieszę się, że u pewnych osób pojawia się refleksja. Mam nadzieję, że będą kolejne – powiedział Patryk Jaki.
„Codzienna” skontaktowała się z ekspertami ds. politycznych, aby poprosić ich o komentarz do obecnej sytuacji w największej partii opozycyjnej.
– Domyślam się, że rozmowy zmierzające do tego, aby rozwiązać sytuację z korzyścią dla obu stron, toczą się cały czas. Ewentualne wyjście tych osób z partii osłabiłoby PiS wizerunkowo, bo do tej pory było postrzegane jako ugrupowanie skonsolidowane. Nie jestem pewny, czy ta sytuacja osłabi PiS wśród elektoratu. Raczej poparcie znacząco by się nie obniżyło. Natomiast wizerunkowo straty z pewnością by były, więc jest o co walczyć
– powiedział „GPC” prof. Henryk Domański, socjolog z PAN.
Czytaj więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!
LUDZIE MATEUSZA MORAWIECKIEGO MAJĄ OSTATNIE DNI NA OKREŚLENIE SWOJEJ PRZYSZŁOŚCI 🚨
— GP Codziennie (@GPCodziennie) July 21, 2026
Czas decyzji w PiS ❗️
Sprawdź wtorkowe wydanie #GPcodziennie❗️
Wersja elektroniczna 👉 https://t.co/NGuZyAXV2W pic.twitter.com/ahmWUeAMBZ