Koszulka "RUDA WRONA ORŁA NIE POKONA" TYLKO U NAS! Zamów już TERAZ!
Z OSTATNIEJ CHWILI
Gawkowski: środowy atak na biura parlamentarzystów PO przeprowadziły grupy z Federacji Rosyjskiej i Białorusi • • • Rubio: kraje NATO powinny zobowiązać się do zwiększenia wydatków na obronę do co najmniej 5 proc. PKB • • • Sekretarz stanu USA Marco Rubio: obawy przed wyjściem USA z NATO są nieuzasadnione, chcemy silniejszego Sojuszu • • •

„Co się z panem stało?”. Posłowie PiS apelują do Bodnara o wypuszczenie z aresztu Anny W. [WIDEO]

- Panie ministrze, współpracowaliśmy wiele lat przy okazji ochrony praw dzieci, gdy był pan Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Co się z panem stało? Od kilku tygodni w areszcie przebywa kobieta, a wy jako prokuratura, instytucja nadzorowana przez pana decyduje się złożyć wniosek do sądu rodzinnego, by wydał zarządzenie opiekuńcze - powiedział poseł PiS Michał Wójcik zwracając się do szefa resortu sprawiedliwości Adama Bodnara.

Konferencja posłów PiS
Konferencja posłów PiS
screen - youtube.com / PiS

Represje wobec Anny W. i jej rodziny

W styczniu Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Annę W., byłą urzędniczkę KPRM, jej męża Marka W. oraz Pawła K., właściciela agencji PR. Marek W. został zwolniony z aresztu, natomiast jego żona wciąż w nim przebywa.

Pod koniec marca została doprowadzona do prokuratury na przesłuchanie, jednak nie zastała tam prowadzącego sprawę prokuratora. Przywieziono ją w kajdankach, skutą zarówno na rękach, jak i nogach. Tymczasem jej 13-letni syn, wymagający opieki, zmaga się z poważnymi problemami, a ostatnie doniesienia wskazują na niepokojące myśli samobójcze. Niedawno okazało się też, że prokuratura złożyła do sądu wniosek o wydanie zarządzenia opiekuńczego dotyczącego dziecka Anny W.

Posłowie PiS apelują do Bodnara 

Posłowie PiS zorganizowali konferencję prasową, na której zaapelowali do ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Adama Bodnara o wypuszczenie Anny W. z aresztu. 

"Pani dyrektor Anna przebywa w tej chwili w areszcie w Katowicach od wielu tygodni na podstawie wniosku złożonego przez prokuraturę i decyzji sądu. Wiele tygodni przebywa w areszcie, ale pani Anna ma dziecko kilkunastoletnie, które jest dotknięte spektrum autyzmu i wymaga ciepła, opieki. Każdy, kto zna tę dolegliwość, ma świadomość tego, że takie rozłączenie  mamy i dziecka, które dotknięte jest spektrum autyzmu, jest bardzo niebezpieczne dla życia tego dziecka"

– powiedział Michał Wójcik.

Dodał, że "jesteśmy tu, żeby zaapelować do ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego pana Bodnara".

"Panie ministrze, współpracowaliśmy wiele lat przy okazji ochrony praw dzieci, gdy był pan Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Co się z panem stało? Współpracowaliśmy jako instytucje. Od kilku tygodni w areszcie przebywa kobietą, a wy jako prokuratura, instytucja nadzorowana przez pana decyduje się złożyć wniosek do sądu rodzinnego, by wydał zarządzenie opiekuńcze. Nie wiemy, co jest w tym wniosku, nie wie tego też mecenas pani Ani" 

- zwrócił się do Bodnara. 

Podkreślił, że "rozstrzygnięcie sądu, a taki wniosek był złożony w ostatnich dniach, może być bardzo różne - może być nadzór kuratora, wysłanie na specjalną terapię, ale może być również próba odebrania tego dziecka".

"Na to zwraca uwagę pan mecenas, że słyszał krzyk rozpaczy matki dziecka, która od wielu tygodni przebywa w areszcie. My nie możemy się na to zgodzić. Dzisiaj apelujemy do pana, żeby wsłuchał się pan w to, co mówił marszałek przed chwilą. Mówił, że człowiek nie rodzi się do nienawiści, tylko do miłości. Apelujemy, żeby Państwu do głowy nie przyszło, by to dziecko odebrać pani Ani i ojcu tego dziecka. Apelujemy, żebyście rozważyli pilną zmianę dotyczącą środka zapobiegawczego. Nie musi być aresztu. Pani Ania wiele tygodni już siedzi w areszcie. Nie ma matactwa żadnego. Mam nadzieję, że ona przedstawi argumenty przed sądem, które spowodują, że będzie niewinna i sprawiedliwość się obroni. Dzisiaj rozmawiamy o czymś innym – o dobru dziecka, zagrożeniu jego życia, zdrowia. Tak nie może być, panie ministrze. My się na to kategorycznie nie zgadzamy! Możecie zastosować inne środki, może być dozór policyjny lub jakiś inny środek, zakaz opuszczania kraju"

– zaapelował.

Poseł Kacper Płażyński zwrócił uwagę, że "wymiar sprawiedliwości może mieć ludzką twarz, nie musi mieć twarzy bezwzględnej".

"Jest takie spektrum środków zapobiegawczych, które mogą służyć temu, by zapewnić normalne funkcjonowanie tego dziecka, które potrzebuje szczególnej opieki, którą jest w stanie zapewnić mu tylko matka. Wymiar sprawiedliwości musi dążyć do tego, by wykazywać tą sprawiedliwość, ale musi mieć też twarz opieki. […] W tej sprawie naprawdę nie ma żadnych powodów, żeby urzędniczka, która nie miała żadnego wyroku na karku, żadnych problemów z prawem, przebywała w areszcie. My nie mówimy o tym, by umorzyć to śledztwo. Od tego są odpowiednie instytucje. My walczymy o to, żeby niewinna ofiara, jaką jest to dziecko, tą ofiarą nie było. Myślę, że każdemu z nas powinno zależeć na tym"

– oznajmił.

Głos zabrała także poseł Anna Milczanowska. 

"Panie ministrze, zwracamy się do pana przede wszystkim jako do ojca. W imieniu mamy dziecka zostawionego ze swoim tatą, która była terapeutą i mamy, która jest temu dziecku codziennie potrzebna. Jest pan ministrem sprawiedliwości, był pan Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Apelujemy, by pani Anna mogła opuścić areszt, by mogła połączyć się ze swoim synem"

– powiedziała. 

 



Źródło: niezalezna.pl

#Anna W. #Adam Bodnar #bezprawie Tuska

Mateusz Mol