Szczyt "koalicji chętnych". Tusk zapowiedział spotkanie z prezydentem
Podczas briefingu podsumowującego szczyt „koalicji chętnych” szef polskiego rządu przyznał, że satysfakcję sprawiły mu słowa strony amerykańskiej, która dodawała odwagi Ukrainie, mówiąc, że Polska „jest modelowym przykładem tego, że można podnieść się ze stanu upadku gospodarki, przeprowadzając ambitne reformy”.
Ukraina ma szansę – cytuję pana Kushnera – pójść polską drogą i osiągnąć takie sukcesy, jakie osiągnęła Polska. Trochę to przypomina przesłanie, które przekazywałem w nieformalnym orędziu noworocznym do Europejczyków: „Be like Poland”
– zwrócił uwagę.
Tusk poinformował, że jeszcze w tym tygodniu porozmawia z prezydentem Karolem Nawrockim „o tym, jaka jest rola dla prezydenta, jaka dla rządu w tym procesie”.
– Szczegóły będziemy jeszcze ustalali, ale właśnie przed chwilą zdecydowaliśmy, że do tego spotkania dojdzie. Ten proces będzie wymagał, oczywiście, kolejnych spotkań
– stwierdził.
Ciekawa sytuacja na konferencji Tuska.
— Max Hübner (@HubnerrMax) January 6, 2026
"PRZED CHWILĄ dogadałem spotkanie z Prezydentem".
Wygląda to na żądanie Amerykanów, by to Tusk OSOBIŚCIE przekazał Prezydentowi Nawrockiemu ustalenia w Paryżu.
Tym bardziej, że przecież jego rząd twierdził że dla niego żadnej roli nie ma. pic.twitter.com/p0UaswseZG
"Rząd rządzi, prezydent reprezentuje"
Jeszcze niedawno prominentni politycy KO przekonywali, że "rząd rządzi", a "prezydent reprezentuje", dlatego nie powinien wtrącać się w politykę zagraniczną. Kolportując tego typu teorie zapominali jednak o art. 136 konstytucji, który mówi jasno, że „prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem”.