Ułaskawienie Roberta Bąkiewicza
Prezydent Andrzej Duda częściowo ułaskawił niedawno Roberta Bąkiewicza. Rzeczniczka Prokuratury Generalnej, prok. Anna Adamiak, potwierdziła, że we wtorek wpłynęło postanowienie Prezydenta RP z 11 lipca br. o zastosowaniu prawa łaski wobec Bąkiewicza, skazanego prawomocnym wyrokiem sądu. Ułaskawienie dotyczy darowania kary ograniczenia wolności.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę
Chodzi o wyrok z 2023 roku, który przewidywał odbycie przez rok nieodpłatnych prac na rzecz społeczności za naruszenie nietykalności cielesnej znanej aferzystki Katarzyny Augustynek oraz zapłatę nawiązkę w wysokości 10 tys. zł.
Sprawa miała swoje źródło w wydarzeniach z 2020 roku, gdy w trakcie tzw. "Strajków Kobiet" doszło do protestów przed kościołami po orzeczeniu TK w sprawie aborcji. W odpowiedzi patrioci ze Straży Narodowej bronili świątyń. Podczas jednego ze spotkań obu grup obecni byli właśnie Bąkiewicz i Augustynek.
Jaki: To zwykła zbrodnia sądowa
Wydarzenia z 2020 roku oraz skandaliczny wyrok sądu skomentował w mediach społecznościowych europoseł PiS Patryk Jaki.
"Lewactwo wykorzystało Strajki Kobiet do ataków na kościoły. Przerywano msze, profanowano kościoły farbami, wbić do bazyliki próbowała jędza Kasia. Proboszcz bazyliki poprosił o ochronę Straż Narodową Bąkiewicza nie tylko jako kościoła, ale również własności prywatnej i podpisał z nimi pisemną umowę. To tak, jakbyście wynajęli ludzi do ochrony własnej firmy. Na podstawie tej umowy Bąkiewicz pyta policję, czy mogą na podstawie tej umowy jako ochrona usunąć jędzę Kasię, Policja wyraziła zgodę. Co więcej, Bąkiewicz jak widzicie nie uczestniczy w tym wydarzeniu"
– przypomniał.
Dodał, iż "tymczasem sąd uznaje, że to Bąkiewicz zrzucił jędzę ze schodów - jak widzicie na tym filmie, nic takiego nie miało miejsca".
"Sędzia uznała, że tak było na podstawie artykułu prasowego. Więc jest to zwykła zbrodnia sądowa. Tym bardziej, że kościoły znajdują się pod szczególną ochroną konstytucji i prawa międzynarodowego. Co więcej, to nie jest zwykły kościół. To pomnik polskiej historii pochodzący z XVI wieku"
– ocenił.
Jego zdaniem "Bąkiewicz ze swoją ekipą zrobili to, co należy do obowiązków państwa, czyli bronili obiektów religijnych i historycznych".
"A skandalem nie jest to, że został ułaskawiony. Skandalem jest to, że próbowano do więzienia wsadzić człowieka, który bronił modlących się ludzi w kościele. Jakich dowodów jeszcze potrzebujecie na niesamowite łajdactwo obecnej ekipy Tuska?"
– podsumował.