Do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił akt oskarżenia w sprawie tzw. "linii Wisły". Prokurator ppłk Marcin Maksjan oskarża m.in. Mariusza Błaszczaka i Sławomira Cenckiewicza o przekroczenie uprawnień. Pada coraz więcej głosów, że to zemsta za ujawnienie obowiązujących za rządów PO-PSL planów oddania wschodniej Polski wrogowi w razie ataku z tego kierunku.
Prof. Cenckiewicz wyraził radość z możliwości obrony w sądzie na zasadach prawa. Mariusz Błaszczak zaś podkreślił, że „gdyby stanął jeszcze raz przed tym dylematem, bez wahania odtajniłby dokumenty pokazujące prawdziwe intencje ekipy Tuska”.
Głos zabrał mec. Bartosz Lewandowski, reprezentujący w tej sprawie szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
„Akt oskarżenia w sprawie zgodnego z prawem odtajnienia FRAGMENTÓW ARCHIWALNEGO planu operacyjnego nie jest motywowany niczym innym niż polityką”
- pisze.
Podkreśla, że „motywacja wniesienia w tej sprawie aktu oskarżenia akurat teraz jest nie tylko polityczna”.
„Chodzi także o wytworzenie atmosfery wokół Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza, jakoby nie mógł mieć dostępu do informacji niejawnych" - ocenia mec. Lewandowski.
Przypomina, że „już jeden sąd (administracyjny) zmiażdżył działania służb i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wobec Sławomira Cenckiewicza”.
„Nie wątpię, że tak będzie i tym razem”
- konkluduje.
Akt oskarżenia w sprawie zgodnego z prawem odtajnienia FRAGMENTÓW ARCHIWALNEGO planu operacyjnego nie jest motywowany niczym innym niż polityką.
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) August 22, 2025
Odtajnienie nastąpiło decyzją pana Ministra @mblaszczak legalnie.
Motywacja wniesienia w tej sprawie aktu oskarżenia akurat teraz… https://t.co/NcWHAK7dWm