Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

"Trzeba zaprowadzić porządek". Tusk zrugał koalicjantów: Jeśli komuś nie będzie pasowało...

Nikt nie ma immunitetu politycznego. Jeśli komuś nie będzie pasowało, pożegna się ze swoją pracą - zwrócił się do koalicjantów premier Donald Tusk.

Tusk przedstawiając informacje o rekonstrukcji rządu wyraził w środę nadzieję, że - zgodnie z ustaleniami z prezydentem Andrzejem Dudą - do zaprzysiężenia nowych ministrów dojdzie w czwartek. Zanim przeszedł do prezentacji nowych szefów resortów, zwrócił się do koalicjantów.

Reklama

- Częścią planu, którego celem jest odbudowa we własne siły, jest również uporządkowanie sytuacji w koalicji. Ta dzisiejsza krótka prezentacja nowego rządu służy także temu, żebyśmy postawili kropkę nad „i”. Koniec konfliktów w koalicji 15 października - ogłosił.

Szef rządu podnosił, że „tu także trzeba zaprowadzić porządek”.

- Podjąłem się misji prowadzenia prac polskiego rządu po wyborach w 2023 roku nie po to, by połowę czasu marnować na przepychanki. Mam głębokie przekonanie, że wszyscy wyciągnęli lekcje z tych ostatnich tygodni i to, że zgodnie ustaliliśmy częściowo nowy skład gabinetu jest czymś więcej, niż tylko dobrym znakiem

- mówił Tusk.

Ostrzegł, że „nie będzie tolerował niepotrzebnych konfliktów”. - Polityczne marudzenie i defetyzm – to nie wchodzi w rachubę – dodał.

I dalej: „nikt nie ma immunitetu politycznego. Jeśli komuś nie będzie pasowało, pożegna się ze swoją pracą, a wszyscy koalicjanci muszą zrozumieć - i moim zdaniem zrozumieli - że ta Polska, która wierzy w naszą lepszą przyszłość, oczekuje od nas zgodnej współpracy. Nie wybaczy nam niepotrzebnych, niemądrych, a czasami głupich konfliktów i kłótni wewnątrz”.

- Tę sprawę uznaję za uporządkowaną

- podsumował.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama