Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
10.11.2016 13:44

​Konserwatywna fala

Jakkolwiek by oceniać wybory w USA, są one przełomowym momentem buntu tradycyjnych społeczeństw przeciw lewicowo-liberalnym elitom.

Jakkolwiek by oceniać wybory w USA, są one przełomowym momentem buntu tradycyjnych społeczeństw przeciw lewicowo-liberalnym elitom. Ludziom trudno było wytrzymać, gdy zboczenia nazywano normą, a myślących inaczej karano. Etos pracy zastąpiono dziwactwami, a wszystko podlano miałkimi intelektualnie wywodami naukowymi. Tak jak ludzie chcą mieć prawo do grzechu, chcą mieć też prawo do normalności. Konserwatywne społeczeństwa wcale nie chcą nikogo na siłę robić świętym, za to chcą, by z nich nie robiono patologii. A omal do tego doszło. Omal, bo Polska i Węgry powiedziały „dość”, teraz USA. Swoistym przejawem buntu był też Brexit. USA mogą demokratycznie zmienić prezydenta. UE zaś jest organizacją mało demokratyczną i albo się zmieni, albo rozpadnie. Polityka zagraniczna nowego prezydenta USA jest zagadką. Miejmy nadzieję, że jej stery powierzy profesjonalistom, których u Republikanów nie brakuje, najlepiej takim, którzy nie mają złudzeń co do Rosji. Europa Środkowa oferuje USA podobny potencjał ekonomiczny i ludnościowy co Moskwa, a przede wszystkim stabilizację polityczną. Z Rosją prędzej czy później Trump wejdzie w ostry konflikt, nawet jeśli co innego sobie wyobrażał.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej