Sojusz nowych możliwości?
Zapowiadana od jakiegoś czasu współpraca na linii PiS–Kukiz’15 zwieńczona została zawarciem porozumienia programowego. To doskonała okazja na nowe otwarcie dla obu stron. Paweł Kukiz tchnął w 2015 r. w Polaków nowego ducha.
Zapowiadana od jakiegoś czasu współpraca na linii PiS–Kukiz’15 zwieńczona została zawarciem porozumienia programowego. To doskonała okazja na nowe otwarcie dla obu stron. Paweł Kukiz tchnął w 2015 r. w Polaków nowego ducha.
Tranzytem przez Ukrainę tłoczone jest 70–80 proc. gazu sprzedawanego przez Federację Rosyjską Unii Europejskiej. Pełnoskalowe uderzenie rosyjskie na Ukrainę powodowałoby przerwanie tego tranzytu i pozbawiało rosyjski budżet dochodów ze sprzedaży tego surowca głównym klientom-płatnikom w UE, wśród których najważniejszym są Niemcy.
Niektóre działania białoruskiej opozycji w Polsce sprawiają, że Alaksandr Łukaszenka może zacierać ręce. Ci, którym zależy na wolnej Białorusi, powinni zastanowić się nad sylwetkami ludzi pretendujących do bycia jej twarzami.
W niedzielę przy okrzykach: „hańba!”, „skandal!” Kneset przegłosował stosunkiem głosów 60 do 59 powołanie nowego rządu, który tworzy osiem partii. Posłowie z partii religijnych, dawni koalicjanci Likudu Binjamina Netanajhu, usiłowali zakrzyczeć exposé nowego izraelskiego premiera, którym został 49-letni Naftali Bennett, lider narodowo-prawicowej partii Jamina.
Niestety po raz kolejny Polacy wielki piłkarski turniej rozpoczynają od porażki, czym komplikują sobie grupową sytuację. Czy można jednak być zaskoczonym, skoro od początku pracy Paulo Sousy jako selekcjonera najbardziej rzuca się w oczy chaos. Przegrana jest tym bardziej bolesna, że nie mierzyliśmy się z przeciwnikiem, który prezentował nadzwyczajne umiejętności.
Obserwując tournée nowego prezydenta USA po Europie, zaryzykuję stwierdzenie, że jednak nie będzie żadnego resetu 2.0 i przełomu w stosunkach rosyjsko-amerykańskich. Nowa administracja liczyła na jakieś nowe otwarcie i zawiesiła sankcje wobec Nord Streamu 2. W odpowiedzi Putin nie uczynił żadnego gestu wobec USA. Dalej Rosja rozbudowuje swój arsenał, także nuklearny, jeszcze bardziej represjonuje opozycję i niezależne media.
Brukselski szczyt NATO z udziałem m.in. nowego prezydenta USA Bidena i odchodzącej z urzędu kanclerz Merkel, krytykowanego ponad miarę prezydenta Erdoğana oraz prezydenta Dudy potwierdził jedność paktu. Debatowano o Rosji, ale trudno mówić tu o jednym stanowisku, gdy Berlin z Moskwą właśnie kończą Nord Stream 2, Waszyngtonowi to już nie przeszkadza, a Warszawie, Bałtom i Skandynawom – wręcz przeciwnie.
Formuła rządu koalicyjnego jest w polityce czymś całkowicie naturalnym. Współpraca bywa łatwa i bezkonfliktowa, bywa też trudna, jak wtedy, gdy za sojuszem odległych programowo partii stoi strach przed siłą spoza tego sojuszu. Wówczas trudno realizować autorskie programy, skupić się trzeba na zarządzaniu i najbardziej zachowawczych, wspólnych punktach.
W 1791 r. Polska wychodziła z głębokiej zapaści na prostą. Konstytucja 3 maja ustawiała nasz kraj na dobrej pozycji do powrotu do grona światowych potęg. Sąsiedzi czuwali – dwa rozbiory i w ciągu czterech lat RP zniknęła z mapy na 123 lata. W 1939 r. II RP, dzięki znakomitym planom rozwoju gospodarczego, COP-owi, planom rozwoju i unowocześniania armii oraz udanym próbom wyrównywania głębokich różnic cywilizacyjnych między Wschodem a Zachodem kraju, miała coraz silniejszą pozycję w Europie.
Porozumienie demiurga polskiej sceny politycznej Jarosława Kaczyńskiego z emocjonalnym gwiazdorem sceny rockowej Pawłem Kukizem mogłoby zaskakiwać, gdyby nie to, że lider Zjednoczonej Prawicy przyzwyczaił nas już do tego, że zaskakiwać lubi i umie. Obaj panowie umieją też czynić z ludzi swoich wyznawców, a tu wyraźnie nabrali wzajemnej sympatii, co wbrew pozorom jest w polityce ważne.
Prawo i Sprawiedliwość już od prawie sześciu lat z wielką determinacją zmienia Polskę. Poprzez wielkie inwestycje infrastrukturalne oraz odważne reformy nadrabiamy dziesięciolecia zaniedbań, jakich dopuścili się nasi poprzednicy. Zaprezentowany niedawno program społeczno-gospodarczy Polski Ład to ciąg dalszy tych zmian, które będą miały pozytywny wpływ na życie milionów Polaków.
Od kiedy Koalicji Obywatelskiej zaczęły dramatycznie spadać sondaże, a Borys Budka okazał się przywódcą bez charyzmy, dla zwolenników opozycji Donald Tusk stał się nadzieją na wyciągnięcie partii z zapaści. Dlatego bardzo często w mediach sprzyjających opozycji możemy przeczytać artykuły z jednym przewodnim hasłem: „Tusku, wróć!”.
Wypada uderzyć się we własne piersi i przeprosić za nadmierny optymizm, który zaprezentowałem w tym miejscu po ostatnim sparingu reprezentacji przed EURO 2020. Myślałem, że szarpana i nierówna gra biało-czerwonych z Islandią to wciąż rodzaj testu poszczególnych formacji przed kluczową imprezą. A może zasłona dymna? Niestety myliłem się. Dym się rozwiał i okazało się jak to często bywa, że polski król jest nagi. O ile to był w ogóle król.
Pierwszy mecz Polaków na Euro 2020 ze Słowacją będzie kluczem do turniejowego „być albo nie być”. Zwycięstwo niemal otworzy przed nami wrota do awansu z grupy, porażka ograniczy szanse do minimum.
Rafał Trzaskowski i Ryszard Petru to dwie nadzieje postkomuny – pierwsza chyba właśnie gaśnie, z drugą stało się to już dawno temu.
Przed spotkaniem Biden–Putin w trójkącie USA–Niemcy–Rosja mamy sytuację, która wynika z decyzji amerykańskiej administracji strategicznego zwrotu polegającego na koncentracji wszystkich sił na rywalizacji z Chinami, a zatem poszukiwania miejsc, gdzie można by tych sił zaoszczędzić.
Kilkudniowe ataki hakerskie na ministra Michała Dworczyka, szefa KPRM, i jego rodzinę pokazują, jak poważnym polem wojennym jest obecnie cyberprzestrzeń. To również ważny przykład dla polityków i zarazem ostrzeżenie, aby tak jak zabezpieczają swoje mienie – mieszkania czy samochody – dbali również o konta w mediach społecznościowych oraz pocztę elektroniczną.
Czy będzie też "trochę miłości dla Polski?" – napis na marynarce Jill Biden brzmiał „LOVE”. Wyjazd prezydenta Joe Bidena i pierwszej damy na szczyt G7 to także szansa na odbudowanie wizerunku Stanów Zjednoczonych w Europie, który, jak podaje Reuters, ucierpiał z powodu strategii Waszyngtonu w walce z pandemią koronawirusa, która spowodowała śmierć 600 tysięcy Amerykanów.