Gaz ważniejszy niż życie
Oglądając obrazy z Mariupola czy Charkowa, trudno uciec od porównań z Warszawą. Gdy słyszy się o wywożeniu obywateli w głąb Rosji, trudno nie myśleć o deportacjach Polaków w głąb Związku Sowieckiego.
Oglądając obrazy z Mariupola czy Charkowa, trudno uciec od porównań z Warszawą. Gdy słyszy się o wywożeniu obywateli w głąb Rosji, trudno nie myśleć o deportacjach Polaków w głąb Związku Sowieckiego.
Ładnych kilka lat temu popularność zdobyła piosenka rosyjskiego zespołu Pojuszczije Wmiestie „Takogo kak Putin” („Takiego, jak Putin”). Piosenka ta powstała jeszcze w 2004 roku, niedługo przed wyborami prezydenckimi, zapewne jako „spontaniczne” wsparcie jedynego słusznego kandydata.
Ostatnie dni są wspaniałe dla polskiego sportu. Najpierw awans piłkarzy na mistrzostwa świata, a później triumfy Igi Świątek i Huberta Hurkacza na Florydzie.
Jak pozostać w komitywie z dzisiejszą Rosją, a jednocześnie cieszyć się międzynarodowym poparciem i znaleźć dla siebie taryfę ulgową – taki dylemat stoi dziś przed politykami rządzącymi w Izraelu.
Są spotkania, których nie da się zapomnieć i słowa, które naprawdę zostają na zawsze. Słowa, które pokazują, że miłość jest silniejsza niż śmierć i nienawiść.
„Putin jest rzeźnikiem” – powiedział Joe Biden w Warszawie, by chwilę później postawić kropkę nad i, dodając: „Ten człowiek nie może zostawać przy władzy”. Coś podobnego pod swoim adresem w swoim czasie słyszeli Saddam Husajn i Muammar Kaddafi, a przed nimi Adolf Hitler. Władimir Putin zdecydował się przejść do historii w podobny sposób. Jak każdy z nich miał swoją granicę, po której przekroczeniu już tylko tracił.
Określenie to ma paradoksalną i mroczną wymowę w historii XX-wiecznej Rosji. Jest to tytuł słynnego artykułu zamieszczonego przez Stalina w partyjnej gazecie „Prawda” w 1930 r., w którym krytykował działaczy partii komunistycznej za błędy w brutalnym wprowadzaniu kolektywizacji na wsi zarządzonej… przez siebie. Te „błędy” w wojnie z chłopstwem wykorzystał już wkrótce do rozprawy z resztką konkurentów do władzy.
Najważniejsze głosowanie, jakie miało miejsce w ostatnim miesiącu, już po napaści Rosji na naszego wschodniego sąsiada nie odbyło się wcale ani w Parlamencie Europejskim, ani w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy (skąd zresztą Federację Rosyjską usunięto), ani w Kongresie Stanów Zjednoczonych (który skądinąd przyjął pokaźny pakiet pomocowy dla Kijowa). Gdzie zatem, ktoś spyta.
Dotknięty cierpieniem człowiek (rodzina, naród) pyta: czy moje cierpienie ma sens? Dlaczego jednak o to pyta? Austriacki psychiatra Viktor E. Frankl, twórca tzw. logoterapii, odpowiada: „Istnienie ludzkie jest istnieniem ku sensowi”. Sytuację człowieka cierpiącego i sens cierpienia dobrze wyraża metafora mroku i światła.
Niektórzy porównują zachowanie Rosjan podczas inwazji na Ukrainę z wcześniejszym bestialstwem Niemców. To porównanie musi być dla Rosji wyjątkowo niemiłe, bowiem FR lubi przedstawiać się jako niezwyciężony pogromca nazizmu – zarówno w 1945 roku, jak i teraz.
1 kwietnia to nie będzie wesoły dzień dla wielu młodych mieszkańców Rosji – Putin zamierza powołać ich do wojska. Nieprzeszkoleni ludzie mieliby być od razu wysyłani na front, co zapowiada rzeź poborowych. Jednocześnie ci, którzy do tej pory służą, wiedzą, że okres ich służby powinien się kończyć. Co zrobi Putin, trudno powiedzieć, ale jedno jest pewne: na tę armię, którą ma, liczyć nie może.
W wywiadzie dla „Gazety Polskiej” Jarosław Kaczyński zaapelował: „Jeszcze raz bardzo proszę kluby »Gazety Polskiej« – ludzi, którzy od pierwszych chwil toczyli walkę o prawdę i pamięć – bądźmy razem w Warszawie 10 kwietnia 2022 r. Niech obchody rocznicy Smoleńska będą jak najbardziej liczne. Już niebawem 12. rocznica śmierci delegacji RP, na czele której stał mój śp. Brat”.
Szanowni Czytelnicy, pozwolę sobie o coś poprosić. Wiem, że oczekiwaliście w tym miejscu innego typu felietonu. Mam jednak nadzieję, że zrozumiecie, zważywszy na powagę sprawy. Myślę, że Moniki Andruszewskiej nie trzeba nikomu przedstawiać. To marka sama w sobie.
Podczas gdy uwaga opinii międzynarodowej skupia się obecnie przede wszystkim na wojnie w Europie Wschodniej i kryzysie bezpieczeństwa regionalnego wywołanym niesprowokowaną rosyjską agresją, należy pamiętać, że na drugim końcu świata sytuacja w Afganistanie nadal budzi olbrzymie zaniepokojenie – tym bardziej po przejęciu władzy w tym kraju przez talibów.
Mecz o wszystko polskiej reprezentacji ze Szwecją zaprzeczył wszelkim wnioskom, jakie do tej pory można było wyciągać na temat naszej drużyny. Nowy trener Czesław Michniewicz nie miał kompletnie czasu na przygotowania, a jednak pokazał Paulowi Sousie, jak wygrywać z silnymi drużynami. Egzamin z dojrzałości zdali zawodnicy, których obecność w podstawowym składzie od dawna podważano. Nic nie wskazywało na sukces Polaków, poza wypełnionymi po brzegi trybunami w Chorzowie i wiarą kibiców. Tymczasem drugi raz z rzędu meldujemy się na najważniejszej piłkarskiej imprezie!
Polski rząd ogłosił najbardziej radykalną strategię odejścia od rosyjskich węglowodorów, oznaczającą wprowadzenie całkowitego embarga do końca tego roku. Z węglem najłatwiej, bo trzyprocentowy udział surowca z Rosji ma wymiar symboliczny. Daje jednak opozycji pretekst do ataku na rząd w sytuacji, gdy ten ruski węgiel zużywają głównie ciepłownie w dużych miastach zarządzanych przez PO.
W publicznej rozgłośni, Radiu Poznań, Janusz Korwin-Mikke twierdził, że zagłada Mariupola to „ukraińska ustawka”. Wychwalał też Władimira Putina jako obrońcę „europejskich wartości”. I pochwalał autorytaryzm we współczesnej Rosji. Mamy rok 2022, wojnę na Ukrainie, tragicznie krwawą i bezwzględną. Rosyjska agresja na Polskę byłaby zapewne jeszcze brutalniejsza.
Z wielką ostrożnością podchodziliśmy do barażowego finału ze Szwecją. Nowy selekcjoner, kontuzje, słaby mecz towarzyski ze Szkocją i fatalny bilans ostatnich spotkań ze Szwedami…