Ustępstwa terytorialne to przecież poświęcenie czegoś więcej niż tylko ziemi i zabudowań, to zaprzeczenie sensu walki i godności narodu w imię zachowania twarzy przez Putina. Gdy ponoć i tak najbardziej antyrosyjski z francuskich polityków troszczy się o samopoczucie zbrodniarza z Kremla, Europa na szczeblu oficjalnym kombinuje, jak kupować gaz za ruble i udawać, że wszystko jest w porządku. Ponoć nawet wie już, jak to robić. Twarz rosyjskiego zbrodniarza jest nie do uratowania. Coraz bardziej widać, że nie ona jedna.