Talleyrand o Koalicji Obywatelskiej
Jeden z twórców nowoczesnej dyplomacji, symbol przebiegłości oraz inteligencji Charles-Maurice książę de Talleyrand-Périgord, zasłynął dwoma powtarzanymi od wieków bon motami.
Jeden z twórców nowoczesnej dyplomacji, symbol przebiegłości oraz inteligencji Charles-Maurice książę de Talleyrand-Périgord, zasłynął dwoma powtarzanymi od wieków bon motami.
„Czy w dobie katastrofy klimatycznej wypada śpiewać lekkie piosenki?” – pyta dramatycznie tygodnik „Polityka”, patrząc z obrzydzeniem na nieświadomych tragedii i nucących jakieś „Och i ach” Polaków.
To, co zrobiła „postępowa” i „tolerancyjna” Francja z okazji uroczystości rozpoczęcia igrzysk olimpijskich, przejdzie do historii. Urządzona przez władze tego państwa „ceremonia otwarcia” okazała się wyjątkowa nie tylko z powodu wulgarnych ataków na chrześcijaństwo, była też niezwykle toporna i po prostu brzydka.
Entuzjazm sporej części lewicowego establishmentu na wiadomość, że obecna wiceprezydent Kamala Harris zastąpi prezydenta Joego Bidena w wyścigu wyborczym, jest powoli tonowany. Dzieje się tak nie tylko ze strony republikanów i sympatyków Donalda Trumpa. Nastroje schładzają bowiem środowiska przychylne jej i demokratom. Zauważają, że po chwilowym wzroście słupków poparcia czeka ją zderzenie z rzeczywistością, które wcale nie będzie łatwe.
W latach 2007–2015 Platforma, choć z upływem czasu coraz rzadziej, nazywana była „partią miłości”, a jej rządy – „rządami miłości”. Jej powrót do władzy odbył się pod innym sztandarem, sztandarem uśmiechu.
Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, a zwłaszcza Anglia, stało się areną zamieszek, których bezpośrednim powodem było zamordowanie i zranienie kilkunastu dzieci i dorosłych przez nastolatka - syna imigrantów z Rwandy. Nie wchodząc w przebieg dość dramatycznych starć z policja w Southport, ale później też w Londynie, zwracam uwagę, że jest to kolejny przykład fiaska polityki imigracyjnej dużego europejskiego państwa. Rządzący do niedawna konserwatyści szereg razy obiecywali istotną rewizję, gdy chodzi o ten bardzo ważny dla przeciętnego Mr Smitha problem.
Gwiazdą nowej kadencji Sejmu został Marcin Józefaciuk. Poseł w przeszłości był dyrektorem jednej ze szkół i następcą „Superniani” w TVN, gdzie uczył dzieci korzystać z pieniędzy. Jako parlamentarzysta zasłynął tym, że nie rozumie, co oznacza termin „władza wykonawcza”.
Tzw. ceremonia otwarcia igrzysk w Paryżu, która w większości była polityczno-lewacką hucpą, i zawieszenie redaktora Przemysława Babiarza za mówienie prawdy na antenie, skutecznie zniechęciły mnie do szczegółowego śledzenia olimpijskich zmagań.
Po ponad 2,5 roku od skierowania przez prokuraturę aktu oskarżenia ruszył wreszcie proces, w którym na ławie oskarżonych zasiada m.in. Sławomir Nowak, niegdyś jeden z najbardziej wpływowych polityków PO, minister transportu w rządzie Donalda Tuska.
Piłkarskie Mistrzostwa Europy zakończyły się sportowym sukcesem Hiszpanii, ale też obrazem totalnego chaosu organizacyjnego będącego udziałem gospodarzy – Niemców.
Choć duże sieci handlowe próbują z pomocą kampanii reklamowych przekonywać Polaków, że trwa karnawał niskich cen, to twarde dane ekonomiczne mówią same ze siebie.
Szef TVP Sport długo milczał podobno z powodu wielkich emocji, ale w końcu nie wytrzymał i jednak skomentował zawieszenie Przemysława Babiarza.
Szumnie ogłaszana jako spełnienie wyborczych obietnic renta wdowia okazuje się świadczeniem, które obejmie tylko część osób, którym miała służyć.
Dla każdego, kto chociaż trochę rozumie politykę międzynarodową, „antyrosyjska” szopka grana przez aktualny establishment brukselski jest dość jasna.
Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, czym po nielegalnym przejęciu stanie się Telewizja Publiczna, to właśnie się ich pozbył. Zawieszenie Przemysława Babiarza za słowa o tym, że wieńcząca żenujący spektakl otwarcia IO w Paryżu piosenka „Imagine” to wizja „świata bez Nieba, narodów, religii”, a więc de facto wizja komunizmu, pokazuje, że nie ma dziś na Woronicza miejsca nawet na okruch niezgodnego z linią lewicowo-liberalnego świata suwerennego myślenia.
Historia z Henrykiem Grobelnym, negatywnie zweryfikowanym esbekiem po kursie KGB w Moskwie, to kolejny przykład, że w dzisiejszym układzie rządowym „uśmiechniętej” koalicji nie liczą się kompetencje, ale partyjne układy.
Igrzyska olimpijskie jeszcze na dobre się nie zaczęły, a władze nowej TVP postanowiły pokazać, jak wygląda w istocie „naprawianie mediów publicznych”. Ograniczanie wolności słowa i cenzura to metody zastosowane wobec legendarnego polskiego komentatora.
Mimo gigantycznych strat poniesionych w sprzęcie i sile żywej rosyjski agresor nadal ma potężne zasoby, dzięki którym może kontynuować zbrodniczą inwazję na Ukrainę. Chodzi m.in. o niemal nieograniczone zdolności mobilizacyjne.