Fragment, w którym Żurek entuzjastycznie chwali się, jak to powołał ponad 100 prokuratorów, którzy we współpracy z policją ścigają osoby dopuszczające się przejawów nienawiści, lżenia czy bicia Ukraińców, oraz zapewnienie, że nikt nie zniszczy polsko-ukraińskiej przyjaźni – to jest dokładnie to, co przyciąga ludzi do Brauna. Polscy prokuratorzy mają ścigać przestępców bez podziału na to, kim są ofiary przestępstw. Delegowanie prokuratorów do zadań związanych z ochroną Ukraińców raczej odciąga ich od innych zadań, a to nikomu rozsądnemu się nie spodoba. Nie ma kto przesłuchać Dawida Kacprzyka ws. afery w Szpitalu Południowym, ale nie brak za to ludzi od monitorowania sieci pod z góry upatrzoną tezę. Wreszcie najważniejsze: przyjaźń polsko-ukraińską skutecznie niszczy Wołodymyr Zełenski, robiąc z mordujących bezbronnych Polaków banderowców bohaterów narodowych. Polacy są gościnni, ale chcą też czuć się gospodarzami we własnym kraju.