Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
13.11.2025 23:29

Zatrute dary Tuska

Raczej czeka nas stagnacja. Faktem jest, że sama zapowiedź przez premiera, że coś się polepszy, musi budzić niepokój.

W „Eneidzie” Wergiliusz przestrzegał swoich czytelników sentencją, którą dzisiaj zna cały świat: „Strzeżcie się Greków niosących dary”. Zdanie przypomniało mi się, gdy Donald Tusk ogłosił ogromny sukces. Oto odłożone będzie wejście w życie dyrektywy wprowadzającej ETS2. 

Z początku jak każdy świadomy Polak się ucieszyłem, aby jednak z czasem zacząć się zastanawiać. Przecież to nigdy tak nie wygląda, a do tej pory sprawdzała się zasada, którą przekazała mi posłanka Anna Kwiecień: słuchać Tuska i wyciągać odwrotne wnioski. I tym razem okazało się, że sukces jest niezbyt imponujący. Oto bowiem system ETS2 nie został odsunięty ad Kalendas Graecas, ale o równe 12 miesięcy. To wielkie ustępstwo wynegocjowaliśmy w koalicji, idąc na kompromis. Zgodziliśmy się na zwiększenie ambicji klimatycznych. Będziemy więc ograniczać emisję w UE o 90 proc. do 2040 roku. To poprzeczka postawiona tak, że Polska nie będzie mogła jej przeskoczyć. Rachunki będą więc do razu wyższe. 

Obóz rządzący jednak jest z siebie nieustannie zadowolony. Zatrutych darów jest więcej. Oto bowiem Arkadiusz Marchewka poinformował o tym, że rząd będzie budował nowy polski port – Przylądek Pomerania. Gabinet Tuska odrzucił koncepcję stworzoną przez PiS i zaczyna praktycznie od nowa. To oznacza opóźnienie w budowie, bo potrzebować będziemy konsultacji społecznych. Skorzystają na tym oczywiście nasi konkurenci z Niemiec. 

Nadal niepewna jest przecież przyszłość Centralnego Portu Komunikacyjnego. Niby Tusk jest za, ale jednak nie robi wystarczająco wiele, by projekt ruszył z kopyta. Raczej czeka nas stagnacja. Ostatecznie więc faktem jest, że sama zapowiedź przez premiera, że coś się polepszy, musi budzić niepokój.

Strzeżmy się Tuska, gdy osiąga sukces. Bo najprawdopodobniej przyjdzie nam za niego słono zapłacić.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej